RPA. Drużyna Nigerii prosi rząd o ochronę Kaity

Nigeryjska drużyny zwróciła się do swojego rządu o zapewnienie ochrony Sani Kaicie, który otrzymał listy z pogróżkami od fanów po tym, jak w meczu z Grecją ujrzał czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie.
W 33. minucie meczu z Grecją nieodpowiedzialnie i brutalnie zachował się gracz Nigerii - Sani Kaita. Nigeryjczyk wpadł na Torosidisa, który osłaniał wychodzącą poza boisko piłkę. Grek się odwrócił, a wtedy Kaita kopnął go bez piłki. Wprawdzie nie trafił mocno, tylko lekko zahaczył, ale sędzia nie miał wątpliwości - pokazał piłkarzowi czerwoną kartkę.

Grający w osłabieniu Nigeryjczycy przegrali mecz 1:2, ale dla Kaity był to dopiero początek problemów.

Nigeryjski pomocnik przyznał, że po meczu zajrzał do swojej skrzynki pocztowej i był przerażony. Kaita otrzymał kilkadziesiąt maili, które zawierały pogróżki. - To prawda, że otrzymałem wiele takich wiadomości. Ale jestem muzułmaninem i to Bóg decyduje o tym kto żyje, a kto umiera. Tylko On zna przyszłość. Tego uczy mnie moja religia - przyznał pomocnik Nigerii.

Incydent przypomniał kibicom o sytuacji z 1994 roku, po którym zabity został kolumbijski obrońca Andres Escobar. Kolumbijczyk strzelił samobójczego gola w meczu z USA. Po powrocie do kraju zastrzelony pod jedną z restauracji w mieście Medellin. Mówi się, że była to zemsta za "samobója".

Drużyna Nigerii obawiając się o bezpieczeństwo piłkarza zwróciła się o pomoc do nigeryjskiego rządu. Idah Peterside, rzecznik prasowy reprezentacji, poprosił rząd o poważne potraktowanie pogróżek wystosowanych w stronę Kaity. Dodał, że w RPA ochrona jest wystarczająca, problemem może być sytuacja Kaity po powrocie do kraju, gdyż kibice są sfrustrowani słabymi wynikami reprezentacji.

Ibrahim Bio, nigeryjski minister sportu, który znajduję się razem z drużyną w RPA, zapewnił, że zajmie się tą sprawą.