MŚ 2010. Syn trenera dał remis Amerykanom

Michael Bradley, który w końcówce meczu ze Słowenią strzelił wyrównującego gola to syn trenera Boba Bradleya. Nie jest to jedyny przykład reprezentacji na mundialu, w której gra syn trenera.
O Michaelu Bradley więcej informacji znajdziesz tutaj »

W 82. minucie środkowy pomocnik Michael Bradley, pobiegł jak sprinter w pole karne Słowenii w momencie gdy nad nim przelatywało dalekie podanie do Altidore'a. Kolega dostrzegł Bradleya i podał mu głową, a Bradley atomowym strzałem trafił pod poprzeczkę bramki Handanovicia. Najbardziej z gola ucieszył się trener USA Bob Bradley, który jest ojcem Michaela.



Bradley karierę zaczynał w nowojorskim MetroStars. W 2006 r. trafił do PSV, gdzie przez dwa sezony zdobył 16 goli. Od dwóch lat gra w Borussi Moenchengladbach.

Drugim przypadkiem na tegorocznym mundialu, gdy ojciec - trener zabrał na turniej syna - piłkarza, są Weissowie w reprezentacji Słowacji. Vladimir Weiss jest trenerem, a Vladimir Weiss junior pomocnikiem, który na co dzień jest piłkarzem Manchesteru City. Co ciekawe, dziadek juniora i ojciec seniora był piłkarzem reprezentacji Czechosłowacji i zdobył srebrny medal Igrzysk Olimpijskich w Tokio w 1964 r.

Wygraj Mundial! Załóż drużynę na Sport.pl i zgarnij 11 tys.! »