RPA 2010. Kolejny absurdalny karny po ręce Serbów

W meczu z Niemcami Serbowie skopiowali sytuację z pierwszego spotkania z Ghaną - znów sprokurowali rzut karny po zagraniu ręką. Akcję Zdravko Kuzmanovicia z pierwszego spotkania niemal skopiował Nemanja Vidić. Tym razem jednak Vladimir Stojković obronił uderzenie Lukasa Podolskiego i była to pierwsza niewykorzystana przez Niemców ?jedenastka? na mundialu od MŚ w 1974 roku, kiedy Ulli Hoeness uznał wyższość... Jana Tomaszewskiego.
W pierwszym meczu grupy D Serbia - Ghana, w pozornie niegroźnej sytuacji piłkę ręką w polu karnym zagrał Zdravko Kuzmanović. Asamoah Gyan zamienił rzut karny na bramkę i podopieczni Radomira Anticia przegrali ostatecznie z Ghaną 0:1.

W spotkaniu z Niemcami sytuacja się powtórzyła, gdyż sędzia podyktował "jedenastkę" za zagranie ręką Nemanji Vidicia. Lukas Podolski strzelił jednak niezbyt pewnie - piłka uderzona została słabo, po ziemi i co najważniejsze - była w zasięgu Stojkovicia, który pewnie obronił strzał urodzonego w Polsce piłkarza.

Historia zatoczyła w tej sytuacji koło, gdyż podczas mundialu rozgrywanego w Niemczech w 1974 roku, gospodarze po raz ostatni nie wykorzystali karnego na MŚ. Było to w pamiętnym "meczu na wodzie" z Polską, w trakcie drugiej rundy, a bardzo podobną interwencją wykazał się wówczas Jan Tomaszewski.



Serbia pokonała Niemców - relacja z meczu »