RPA 2010. Cierpienie Cristiano Ronaldo w meczu z WKS

0 : 0
Informacje
Mistrzostwa Świata 2010 - Grupa G
Wtorek 15.06.2010 godzina 16:00
Wyniki szczegółowe
Wynik
WKS
0
Portugalia
0
Wybrzeże Kości Słoniowej - Portugalia 0:0. Hit fazy grupowej zawiódł, bo bez Didiera Drogby drużyna z Afryki rzadko próbowała atakować, a zespół z Europy liczył, że golem skończy się każde dotknięcie piłki przez Ronaldo - pisze ze stadionu w Port Elizabeth korespondent Sport.pl Michał Szadkowski.
Poprowadź swoją drużynę w RPA i Wygraj Mundial! »

Jeśli wtorkowe spotkanie oglądał Alex Ferguson, musiało mu być przykro. Przez 90 minut oglądał, jak piłkarz, który przy nim wyrósł na najlepszego w swoim fachu na świecie, szamocze się w zespole trenerskiego antytalentu Carlosa Queiroza. Byłego asystenta Szkota w Manchesterze United.

W Anglii Ronaldo szybko stał się liderem zespołu, ale gra MU nie zależała wyłącznie od niego, nigdy też pomysł MU na ataki nie ograniczał się do doholowania piłki do 25-letniego Portugalczyka.

W Realu, gdzie Portugalczyk trafił za 93 mln euro, zdarza mu się uderzać na bramkę tuż po przekroczeniu linii środkowej, nie zważając na lepiej ustawionych kolegów. Ale znów - nie na tym opiera się taktyka wicemistrzów Hiszpanii.

Queiroz takiego taktycznego potworka stworzył. Zadanie dziesięciu portugalskich piłkarzy polegało na dostarczeniu piłki do Ronaldo.

Przynajmniej na początku, bo szybko się okazało, że na plecach pomocnika Realu zawsze siedzi przynajmniej dwóch rywali, którzy uniemożliwiają mu nie tylko przyjęcie piłki, ale także jej oddanie. Portugalczycy na owinięcie lidera kokonem obrońców WKS przygotowani nie byli. Starali się rozgrywać piłkę w środku boiska, ale najczęściej szybko ją tracili, bo rywale ustawili potężny mur, od którego portugalscy pomocnicy się odbijali.

Nic w tym zaskakującego, od losowania było wiadomo, że fizycznie środek pola drużyna z Afryki zdominuje. Pedro Mendes nie skurczył się na południowoafrykańskim słońcu, którego zresztą w deszczowym i wietrznym Port Elizabeth brakuje, a Yaya Toure już od kilku lat przypomina górę, na którą o 15 cm niższy Deco musiałby się wspinać przez dwa dni, z przerwą na jedzenie i sen.

Mimo to Queiroz nie zdradził piłkarzom sposobu na przedarcie się przez szczelną defensywę rywali. Portugalczycy wyglądali, jakby pierwszy raz spotkali się na boisku, nie widząc lepszego sposobu na przedarcie się pod pole karne, próbowali długich podań, które najczęściej lądowały na głowach afrykańskich obrońców.

Odcięty Ronaldo próbował ułatwić zadanie kolegom i przeszedł do środka, a potem na lewą stronę. Szamotał się, próbował znaleźć metr kwadratowy boiska, na którym rywale zostawią mu choć trochę więcej miejsca. Nic to nie dało, oddał tylko jeden groźny strzał. Z 30 metrów trafił w słupek. Lepszej okazji na gola czwarty zespół ostatnich MŚ nie miał. - Graliśmy inteligentnie, nie mogliśmy za bardzo ryzykować, bo Wybrzeże Kości Słoniowej postawiło na defensywę i kontry - powiedział Queiroz.

Najprawdopodobniej remis Portugalczycy zawdzięczają tylko kontuzji Didiera Drogby. Bez kontuzjowanego lidera Sven Goran Eriksson uznał, że lepiej jeśli jego piłkarze skupią się na defensywie. Po stracie piłki cały zespół wracał na swoją połowę, nawet napastnicy zmieniali się w obrońców. W efekcie WKS zaprezentowało zalety, których brakowało Portugalczykom. Zgranie, świetną organizację i dyscyplinę, niespotykaną u drużyn z Afryki.

- Jestem zadowolony, bo przez cały mecz pokazywaliśmy, że jesteśmy zorganizowaną drużyną. Zwłaszcza w grze defensywnej. Nie mówię tylko o obrońcach, ale o występie całej drużyny - powiedział trener WKS Sven Goran Eriksson.

Drogba wszedł na ostatnie 25 minut, przy nieprawdopodobnym jazgocie kibiców WKS, zagłuszającym nawet południowoafrykańskie vuvuzele. Próbował zająć się atakami, ale nie przypominał rozpychającego się po polach karnych Premier League. Jedyną okazję na zdobycie bramki, znów przy niesamowitej owacji, zmarnował.

Niedzielny mecz z Brazylią napastnik Chelsea zacznie już od pierwszej minuty. W formie z Port Elizabeth drużyna Erikssona nie musi z "Canarinhos" przegrać.

Portugalczycy w poniedziałek grają z Koreą Północną. Tamtejsi pomocnicy nie wyrastają ponad 180 cm, więc dostarczyć piłkę Ronaldo będzie łatwiej. Na ostatnie grupowe spotkanie z Brazylią Queiroz musi wymyślić coś lepszego. Może zadzwonić do starego druha Fergusona i spytać, jak ustawia się jednego z najlepszych piłkarzy świata.

Co z tą Portugalią?

0

proc. ataków Portugalia przeprowadziła środkiem, w którym rządził Yaya Toure. Aż 80 proc. ataków sunęło prawą stroną

18

z 23 meczów prowadzona przez Carlosa Queiroza Portugalia kończyła bez gola

60

proc. celnych podań wykonał wczoraj Ronaldo. Żaden z piłkarzy, którzy zaczęli mecz, nie miał gorszej skuteczności

Cristiano Ronaldo: » Nie rozumiem decyzji sędziego