RPA 2010. Euforia w Japonii po wygranej z Kamerunem

Japońskie media są w euforii po pierwszej w historii wygranej na mundialu poza krajem. Dotychczas zawodnicy z "kraju kwitnącej wiśni" wygrywali tylko w 2002 gdy współorganizowali imprezę z Koreą Południową. Te same dzienniki, które jeszcze parę dni temu wieściły trzy porażki swej reprezentacji, teraz wysławiają ją pod niebiosa, po pokonaniu 1:0 Kamerunu.
Wygraj mundial! 11 tysięcy dla najlepszego menedżera - zagraj! »

- Japonia wygrała!! - krzyczy nagłówek "Sports Nippon". Gazeta podkreśla, że sukces przyszedł niespodziewanie, po serii porażek w okresie przygotowań do mundialu.

Większość dzienników na pierwszej stronie umieściło zdjęcie Keisuke Honda, strzelca jedynego gola w spotkaniu. - Otwierający gambit Hondy został przypieczętowany świetną grą w defensywie - podsumowuje "Yomiuri Shimbun", nawiązując do terminologii szachowej. - Nowy lider potwierdzony już w pierwszym meczu -zachwyca się "Asahi Shimbun", nawiązująca do rywalizacji pomiędzy zawodnikiem CSKA Moskwa a Shunsuke Nakamurą o pozycję napastnika w składzie Japonii.

Gazety nie szczędzą też pochwał trenerowi Takeshi Okadzie, który będąc pod presją zdołał osiągnąć sukces. - Zamiast starać się zaskoczyć świat, skoncentrował się na ciągłej obronie, by pokonać Kamerun - chwali "Mainichi Shimbun".

A nastroje były grobowe...

Z dziesięciu tegorocznych meczów Japończycy wygrali dwa. Z Hongkongiem i Bahrajnem. Polegli w ostatnich czterech sparingach przed mundialem. - Dlatego w ostatniej chwili chcę zorganizować jeszcze jeden - mówił Okada. Podzielony na trzy tercje po 30 minut mecz z 110. w rankingu FIFA Zimbabwe Japonia bezbramkowo zremisowała. - Jeśli wydawało wam się, że przygotowania do mundialu nie mogą przebiegać gorzej, Okada udowodnił, że mogą - pisał przed mistrzostwami japoński publicysta.

Trwa mundial! Śledź newsy o MŚ 2010 na Facebooku »