MŚ 2010. Amerykańska prasa: USA odżywa na pogrzebie Anglii

"Teoria rąk" jest często używana przez Amerykanów jako argument przeciwko piłce nożnej. W Stanach sport ten jest niepopularny, ponieważ my Jankesi widzimy rację bytu tylko w sportach, w których używa się rąk - pisze "New York Times". Sytuacja może się zmienić po "zwycięskim" remisie USA z Anglią na Mistrzostwach Świata w RPA.
Poprowadź swoją drużynę w RPA i Wygraj Mundial! »

New York Times

"Teoria rąk zaczyna mieć nowy sens" - pisze niedzielny New York Times. "Wcześniej w Stanach akceptowano tylko sporty, w których używano rąk. Przez tą teorię pomniejszane były genialne umiejętności gry nogami, widoczne gołym okiem, jakie prezentowali tacy zawodnicy jak David Beckham, Roberto Baggio, Didier Drogba czy Pele. Teoria rąk może jednak nabrać nowego sensu po bardzo ważnym remisie 1:1, jaki udało się wywalczyć "narodowi rąk" w meczu z "narodem rąk nie używającym" na Mistrzostwach Świata w RPA."

Nowojorski dziennik obrazuje to porównaniem sylwetek obu bramkarzy. "Tim Howard, amerykański atleta umiejący wsadzić z góry piłkę do kosza, grający z pewnością siebie Dereka Jetera czy Alexa Rodrigueza (amerykańscy baseballiści - red.), obronił wszystkie strzały które był w stanie. Robert Green, grający w bramce "kraju bez rąk" dwukrotnie źle interweniował przy strzałach lecących prosto w niego. Jeden z nich wylądował w siatce Anglików".

USA Today

"Podarowana bramka pomaga USA wywalczyć remis" - cieszy się USA Today. "Już po czterech minutach sobotniego meczu angielscy fani zebrani na Royal Bafokeng Stadium zaśpiewali swój hymn, "Boże chroń Królową". Tuż przed końcem pierwszej połowy, po swoim fatalnym błędzie dającym bramkę Amerykanom, angielski bramkarz Robert Green sam musiał zacząć myśleć o boskiej ochronie."

Także USA Today jako bohatera meczu wskazuje Tima Howarda. "To nie było szczęście, to była kapitalna gra Tima Howarda, który zaliczył kilka genialnych interwencji. Remis 1:1 z naszpikowaną gwiazdami Anglią to ogromny sukces USA, które wcześniej zwyciężyło jedynie w dwóch z dziewięciu meczów przeciwko "Synom Albionu".

Los Angeles Times

"USA odżywa na pogrzebie Anglii" - podniosłym nagłówkiem informuje o meczu Los Angeles Times. "Złe wieści dla Tima Howarda przyszły w czwartej minucie sobotniego meczu Mistrzostw Świata przeciwko Anglii. To wtedy amerykańska obrona przepuściła Stevena Gerrarda, który posłał piłkę do siatki obok bramkarza USA".

"Złe wieści dla Roberta Greena nadeszły pięć minut przed przerwą. To wtedy Clint Dempsey dwukrotnie zwiódł Gerrarda i uderzył zza pola karnego. Piłka leciała prosto w bramkarza Anglików, ten miał jednak inne plany niż obronienie strzału i postanowił w sobie tylko znany sposób wrzucić ją do bramki".
Anglia tylko remisuje z USA po fatalnym błędzie Roberta Greena »