MŚ 2010. Korea Północna nielegalnie pokazała ceremonię otwarcia

Korea Północna pokazała w sobotę z odtworzenia ceremonię otwarcia i pierwszy mecz mundialu w RPA. Jak doniosła południowokoreańska agencja prasowa Yonhap oba wydarzenia zostały pokazane nielegalnie.
- Transmisja w Korei Północnej nie była autoryzowana, bo to my posiadamy prawa do pokazywania mistrzostw świata na cały półwysep koreański - powiedział przedstawiciel stacji SBS. - Po tym, jak określimy w jaki sposób Korea Północna weszła w posiadanie obrazu, zdecydujemy jakie środki podjąć - dodał.

Na początku tygodnia SBS informowała, żę chciała dojść do porozumienia w kwestii pokazywania mundialu także w Korei Północnej, która także ma swoją drużynę na turnieju w RPA. Jednak z powodu politycznych napięć pomiędzy Seulem i Phenianem negocjacje zostały wstrzymane. Od marca tego roku sytuacja jest wyjątkowo napięta po ataku północnokoreańskiej łodzi podwodnej na statek swojego sąsiada z południa.

Rzecznik prasowy SBS w tym tygodniu podał, że negocjacje zostały definitywnie przerwane, bo Północna Korea nie zgodziła się na opłatę licencyjną. - Sprawa łodzi podwodnej znacznie przeszkodziła w dogadywaniu szczegółów, a w trakcie mundialu nie będziemy o tym rozmawiać - mówił rzecznik.

Korea Północna na mundial awansowała po raz pierwszy i chciała, by sąsiad z południa, tak jak przed czterema laty, udostępnił jej bezpłatnie sygnał telewizyjny. Wtedy w Korei Południowej u władzy była partia liberalna, która prowadziła tzw. "słoneczną politykę". Dostarczenie sygnału do Korei Północnej kosztowało Południe ponad 130 tys. dolarów.

Korea Południowa mundial zaczęła od zwycięstwa 2:0 nad Grecją, Korea Północna w pierwszym meczu zagra z Brazylią.

Holandia rozpoczęła wojnę z wuwuzelami »