RPA 2010: 0:0? To żadne zaskoczenie. Francja jest okaleczona

0 : 0
Informacje
Mistrzostwa Świata 2010 - Grupa A
Piątek 11.06.2010 godzina 20:30
Wyniki szczegółowe
Wynik
Urugwaj
0
Francja
0
Francja - Urugwaj 0:0. Finaliści dwóch z trzech ostatnich mistrzostw świata nie wykorzystali dominacji w polu, a w ostatnich dziesięciu minutach także przewagi jednego zawodnika. Remis nie jest jednak wynikiem zaskakującym.
W fazach grupowych mundiali w Korei i Japonii i w Niemczech trójkolorowi odnieśli tylko jedno zwycięstwo, i to z kim - z Togo. W eliminacjach do mistrzostw w RPA wymęczyli awans w barażach z Irlandią. W poprzedzających rozpoczęty w piątek turniej meczach towarzyskich wygrali tylko jedno spotkanie, przegrali za to z występującymi w rezerwowym składzie Chinami.

Ta reprezentacja ma świetnych piłkarzy, ale brak jej drużyny i... charyzmatycznego szkoleniowca. Francja jest od dawna okaleczona, właśnie przez swojego kontrowersyjnego trenera Raymonda Domenecha.

Przed piątkowym meczem ponownie zadziwił wszystkich. Do składu wystawił pomocnika Arsenalu Londyn Abou Diaby'ego zamiast Florenta Maloudy. Powodem było zajście, do którego doszło w czwartek. Pomocnik Chelsea zachowywał się wyjątkowo agresywnie na treningu. Nie zareagował na ostrzeżenie kapitana drużyny Patrice'a Evry, później Domenecha. Trener podobno bał się głośniej krzyknąć na Maloudę, ale pokazał swoją władzę w protokole meczowym.

W pierwszym składzie Francuzów nie grał również Thierry Henry, choć był najlepiej ocenianym piłkarzem spotkań towarzyskich. Domenech trwa przy swoim postanowieniu, że napastnik Barcelony będzie na tych mistrzostwach "prostym żołnierzem", czyli rezerwowym.

A z Urugwajem widać było zupełną bezradność trójkolorowych w ataku. Francuzi oddali zaledwie trzy celne strzały. Statystyki ofensywne wicemistrzów świata od dłuższego czasu wyglądają wyjątkowo marnie. Najskuteczniejszym strzelcem od sierpnia 2009 roku jest André-Pierre Gignac, którzy strzelił cztery gole, za nim Henry i obrońca William Gallas - trzy bramki. Gignac, podobnie jak Henry, wszedł na boisko po przerwie. Byli jednak równie mało wyraziści, jak przed przerwą Nicolas Anelka i Sidney Govou czy Franck Ribery.

Trener Urugwaju Oscar Tabarez właściwie zareagował na problemy Francuzów. Postawił na grę defensywną, przez większość część spotkania dwukrotni mistrzowie świata grali piątką obrońców. Kontratakowali, ale duet napastników Luis Suarez i Diego Forlan nie okazał się tak skuteczny jak w swoich klubach - w Ajaksie Amsterdam i Atletico Madryt. Najlepszą okazję zmarnował Forlan, który w 75. minucie z 11 metrów strzelił obok bramki Hugo Llorisa. Kiedy w 82. minucie czerwoną kartką ukarany został Nicolas Lodeiro, wiadomo było, że Urugwaj bramki już nie strzeli.

Francuzi rozpoczęli od bezbramkowego remisu trzeci turniej z rzędu, po MŚ w Niemczech (ze Szwajcarią) i Euro w Austrii i Szwajcarii (z Rumunią). Wniosków na tej podstawie nie można jednak wyciągać. W Niemczech mieli potem wyjątkowo udany turniej. Ale zwycięstwa Francuzi odnosili wówczas, gdy na inaugurację wygrywali. Tak było w 1984 roku, kiedy trójkolorowy sięgnęli po mistrzostwo Europy. Wygrali wtedy z Danią 1:0. Na mundialu w 1998 r. - zakończonym triumfem na Stade de France - zaczęli od zwycięstwa z RPA 3:0, a dwa lata później, gdy zdobyli mistrzostwo Europy, na inaugurację imprezy rozgromili Danię 3:0.

Po słabym meczu w Kapsztadzie nie można wykluczyć, że jak na Euro Francuzi mogą pożegnać się już po fazie grupowej.

Los pokarał Henry'ego? Ręka w polu karnym »