MŚ 2010. Ręka w polu karnym po strzale Henry'ego

0 : 0
Informacje
Mistrzostwa Świata 2010 - Grupa A
Piątek 11.06.2010 godzina 20:30
Wyniki szczegółowe
Wynik
Urugwaj
0
Francja
0
W 89. minucie meczu Francja - Urugwaj wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Thierry Henry oddał lekki strzał, po którym piłka trafiła w rękę jednego z rywali. Sędzia nie podyktował rzutu karnego, uznając, że trafiony zawodnik trzymał ją przy ciele. Napastnik Barcelony był niepocieszony taką interpretacja sytuacji, choć gdyby nie jego zagranie ręką, Francuzi mogli się na mundial nie zakwalifikować.
Wygraj mundial! 11 tysięcy dla najlepszego menedżera - zagraj! »

Pierwsze mecze mundialu nie obfitowały w bramki, ale na boiskach sporo się działo. W meczu Meksyku z RPA sędzia nie uznał bramki dla gości z powodu pozycji spalonej.

W meczu Francji z Urugwajem kontrowersje wzbudziła akcja z 89. minuty. - Sagna wrzuca piłkę w pole karne, Muslera odbija piłkę, ale zbyt blisko. Ciapowaty strzał Henry'ego trafia w rękę rywala, ale sędzia uznaje, że była ona trzymana przy ciele i karnego nie dyktuje  - relacjonował serwis Z Czuba.pl. Francuzi mieli pretensje do arbitra, rozczarowany byli miedzy innymi trener Raymond Domenech i sam Henry. Czy słusznie? Jest to co najmniej wątpliwe. Dodatkowo pewien niesmak budzi postawa napastnika Barcelony.

Warto przypomnieć kulisy awansu Francji na mundial w RPA. W pierwszym meczu baraży "Trójkolorowi" skromnie pokonali w Dublinie 1:0 Irlandię. Irlandczycy prowadzeni przez Giovanniego Trapattoniego odrobili na Saint-Denis jednobramkową stratę i doprowadzili do dogrywki. W niej decydującą bramkę zdobył Gallas  po akcji w której ręką piłkę zagrał... Henry. Sędzia nie zauważył złamania przepisów a Francuz nie spieszył się z przyznaniem się. W rezultacie spadła na niego fala krytyki ze strony mediów i fanów, także w rodzinnym kraju. 

Czadoblog: Wiocha Henry'ego

"Co mi się nie podobało? Wiocha Henry'ego, który miał czelność reklamować zagranie ręką w 88 minucie. Właściwie szkoda, że sędzia tej jedenastki Francji nie dał, a Henry nie walnął jej w aut. Ale mnie zgrzał dziś ten facet. Mnie i miliony irlandzkich kibiców - pisze na swoim blogu Paweł Czado. 

Przygotuj się na mundial, śledź newsy o MŚ 2010 na Facebooku »