MŚ 2010. Sneijder jak Eyjafjallajökull. Wulkan energii!

Trudy sezonu zawsze odbijają się na zdrowiu piłkarzy biorących udział w następujących po nim mistrzostwach świata lub Europy. Inter Mediolan, w którym występuje Wesley Sneijder, rozegrał wszystkie możliwe 56. spotkań - wygrał Serie A, Ligę Mistrzów i Puchar Włoch. Mimo to reprezentant Holandii zapewnia, że zmęczenie mu niestraszne, bo jest wulkanem energii. Czy na mundialu wybuchnie tak, jak islandzki Eyjafjallajökull?
25-latek zapewnia, że nie pojedzie do RPA wyczerpany ciężkim sezonem. Wręcz przeciwnie. - Mówiąc szczerze, nie jestem zmęczony. Sukcesy odniesione z Interem dały mi jeszcze więcej energii - tłumaczy. - Trzy trofea, które przywieźliśmy do Mediolanu sprawiły, że pragnę jeszcze więcej sukcesów. Mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć je z reprezentacją Holandii - mówi wychowanek Ajaksu Amsterdam.

Sneijder ma nadzieję, że Oranje wyciągną wnioski z mistrzostw Europy rozgrywanych w 2008 roku w Austrii i Szwajcarii. Drużyna prowadzona wówczas przez Marco van Bastena nie miała sobie równych w fazie grupowej, pokonując zespoły Włoch, Rumunii i Francji. Jednak w dalszym etapie turnieju Holendrzy zawiedli, przedwcześnie odpadając po dramatycznej porażce z Rosją. - Podczas Euro 2008 pokazaliśmy, na co nas stać, ale pożegnaliśmy się z mistrzostwami w bardzo głupi sposób. To nie może się powtórzyć - przestrzega Sneijder.

Na mundialu Holendrzy zagrają w grupie E. Czekają ich spotkania z Danią (14 czerwca o 13.30), Japonią (19 czerwca o 13:30) i Kamerunem (24 czerwca o 20.30).

Carlos Tevez chudnie i cierpi»