Sport.pl

MŚ 2010. Ghański Messi nie jedzie na mundial

Michael Essien nie zdołał wyleczyć kolana, zgrupowanie opuszczał ze łzami w oczach. Reprezentacja Ghany straciła lidera i najlepszego piłkarza
Ostatni raz 28-letni pomocnik zagrał w grudniu, miał nadzieję, że odzyska formę na mistrzostwa. Kilka dni temu okazało się, że na boisko wróci najwcześniej pod koniec lipca. - To jeden z najsmutniejszych dni w historii naszego futbolu - napisał ghański kibic na blogu.

- Informację o urazie Michaela usłyszałem w czwartek i od tamtego czasu nie mogę jeść - powiedział James Essien, ojciec piłkarza.

Dziennikarze lamentują, że morale reprezentacji spada na pysk. 28-letni pomocnik ze łzami w oczach opuścił zgrupowanie, pojechał do Londynu na rehabilitację. - Jest dla nas tak ważny jak Messi dla Argentyny - powiedział Carl Tuffour, komentator radia Joy FM. Essien nie dostarczał goli i asyst w takich ilościach jak napastnik Barcelony, ale reprezentacja Ghany poruszała się w rytmie jego kroków. Silny jak byk zajmował się odbieraniem piłki, rozgrywaniem, dośrodkowaniami i strzałami. Zupełnie jakby się uparł, by w każdym meczu stanąć na każdym centymetrze kwadratowym boiska.

- Był ważny na boisku i poza nim, dawał nam wielką przewagę. Dzięki niemu zawsze mieliśmy wybór - powiedział selekcjoner Milovan Rajevac.

Essiena wielbią kolejni trenerzy Chelsea, bo nie ma zadania, któremu Ghańczyk by nie podołał. - To wyjątkowy piłkarz i atleta. Może biegać bez przerwy, codziennie grać mecz - mówił José Mourinho. Portugalczyk przesuwał pomocnika na środek i boki obrony.

W reprezentacji Essiena prawdopodobnie zastąpi Kevin-Prince Boateng. 23-letni pomocnik Portsmouth kilka miesięcy temu zdecydował się na grę dla Ghany, wcześniej miał nadzieję na występy w niemieckiej kadrze. Nikt nie odmawia mu talentu, ale do klasy kolegi bardzo mu daleko. W dodatku oprócz Essiena urazy kolan leczą najlepszy obrońca Jonathan Mensah i kapitan Stephen Appiah. Ten ostatni przez dwa lata wystąpił w dwóch meczach. - To straszne. Mówimy o naszych kapitanach. Na szczęście mam w kadrze młodych, głodnych sukcesu piłkarzy, którzy zostawią na boisku serce - mówi Rajevac.

- Zespół potrzebuje teraz wsparcia i modlitwy. Z nimi da radę nawet po stracie kluczowego piłkarza - powiedział biskup Lawrence Tetteh.

Po urazie Essiena u bukmacherów szanse Ghany na wyjście z grupy spadły. Faworytem są Niemcy (1,17) i Serbowie (1,73), Ghana (2,4) wyprzedza tylko Australię (3,2).

51 meczów w kadrze zagrał Essien, strzelił 9 goli

Więcej o: