Liga Mistrzów, czyli liga sześciu narodów

W ćwierćfinałach Ligi Mistrzów zagrają po dwie drużyny z Anglii i Francji oraz po jednej z Hiszpanii, Niemiec, Rosji i Włoch. Losowanie w piątek o 12. Transmisja w Eurosporcie i nSporcie.
Wszyscy znudzeni angielską dominacją w LM muszą być usatysfakcjonowani. Do ćwierćfinałów dotarły tylko dwa kluby Premier League. Jeśli Arsenal wpadnie teraz na Manchester United, o finał zagra tylko jedna angielska drużyna. W ostatnich trzech sezonach do półfinałów docierały trzy.

Zadowolony z pewnością jest szef UEFA Michel Platini, któremu zależało, by LM nie stała się rozgrywkami elitarnymi, w których o zwycięstwo biją się tylko kluby z Anglii i Hiszpanii, od czasu do czasu dopuszczając te z Włoch i Francji.

W tym roku w ćwierćfinałach obejrzy drużyny z sześciu państw - po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce 11 lat temu - w sezonie 98/99 o półfinał walczyły po dwie drużyny z Włoch i Niemiec oraz po jednej z Hiszpanii, Ukrainy, Anglii i Grecji.

W tym roku, pierwszy raz od 14 lat, Platini w ćwierćfinale zobaczy drużynę z Rosji, a dwa zespoły z Francji pierwszy raz od czterech lat. Nie ma za to już Realu, Milanu i Liverpoolu, które 21 razy wygrywały rozgrywki, oraz Chelsea i Juventusu.

Nie wiadomo tylko, czy obecny sezon jest wyjątkowy, czy to początek czegoś nowego w europejskiej piłce. "CSKA szczęśliwie wyeliminowało Sevillę, a gdyby nie pomyłka sędziego, Fiorentina poradziłaby sobie z Bayernem. W przyszłym roku w ćwierćfinałach LM znów możemy zobaczyć po dwie czy trzy drużyny z Hiszpanii lub Włoch" - pisze felietonista "Guardiana".

Mało jednak prawdopodobne, by jakiejś lidze udało się tak zdominować europejskie rozgrywki jak w ostatnich latach klubom Premier League.

W tym sezonie zawiodły Chelsea i Liverpool. U pierwszych zapowiadają zmiany, już latem właściciel Roman Abramowicz ma dać kilkadziesiąt milionów funtów na transfery.

Liverpool odpadł w fazie grupowej, wciąż zmaga się z kłopotami na boisku i w gabinetach działaczy. Być może w lidze nie zdoła zająć miejsca w czwórce dającego awans w eliminacjach do następnej edycji. Ale zastąpić go może budowany za setki milionów funtów Manchester City. Sponsorzy drużyny wymarzyli sobie wygraną w LM. Jeśli już w tym sezonie - kosztem Liverpoolu - uda im się wywalczyć awans, angielska reprezentacja w najważniejszych europejskich rozgrywkach na tej zamianie nie ucierpi.

Nie widać też kraju, który mógłby zastąpić Anglię. Od dawna nikt już nie liczy na Serie A, wyeliminowania Chelsea przez Inter nie spodziewano się nawet w Italii. Milan, który w ostatnich latach jak równy z równym rywalizował z najlepszymi, odpadł spektakularnie, przegrywając z Manchesterem United 0:4.

Największe nadzieje budziły kluby hiszpańskie, ale dziś z MU i Arsenalem zdolna jest rywalizować tylko Barcelona. Real Madryt znów odpadł na samym początku fazy pucharowej, jeszcze zanim najlepsi w ogóle wzięli się do roboty.

Losowanie ćwierćfinałów w piątek. Thierry Henry z Barcelony mówi, że nie chciałby grać z Arsenalem, czyli klubem, w którym występował osiem lat. Inny były piłkarz Arsenalu Oleg Łużny chciałby uniknąć Manchesteru United, a Mark van Bommel z Bayernu - Barcelony. Nie ma drużyn rozstawionych, każdy może zagrać z każdym, więc możliwa jest powtórka ubiegłorocznego finału Barcelona - Manchester czy pojedynek Bordeaux z Lyonem.

Zasady losowania

W ćwierćfinałach zagrają: Inter, Bayern Monachium, CSKA Moskwa, Lyon, Arsenal, Manchester United, Barcelona i Bordeaux. Mecze 30-31 marca i 6-7 kwietnia. W piątek rozlosowane będą także półfinały, które zostaną rozegrane 20 i 21 oraz 27 i 28 kwietnia.

Wtorek i środa w Lidze Mistrzów - zobacz gole!