Puchar Ligi: Wisła - Zagłębie 2:1, GKS - Lech 1:0

W pierwszym ćwierćfinałowym meczu Pucharu Ligi Wisła Kraków pokonała Zagłębie Lubin 2:1. W drugim wtorkowym meczu GKS Katowice wygrał z Lechem Poznań 1:0.
Przeżywający kryzys formy piłkarze Wisły pokonali nie bez trudu na własnym boisku Zagłębie Lubin. Wiślacy stracili we wtorek kolejnego - po Macieju Żurawskim - piłkarza, tym razem Igora Sypniewskiego, który doznał kontuzji i musiał zejść z boiska.

Po meczu powiedzieli:

Trener Wisły Henryk Kasperczak: "Jestem zadowolony ze zwycięstwa, mniej z gry. Za dużo piłek traciliśmy w środku pola. Musimy popracować nad skutecznością."

Trener Zagłębia Jerzy Wyrobek: "Przyjechaliśmy do Krakowa, by zdobyć gola i wywieźć remis. Plan zrealizowaliśmy tylko w połowie. W rewanżu powalczymy i zagramy odważniej."



Wisła - Zagłębie 2:1 (1:1)

Bramki: dla Wisły - Kalu Uche głową (16), Tomasz Kulawik (74), dla Zagłębia - Zbigniew Grzybowski (24). Żółtre kartki: Marcin Baszczyński, Arkadiusz Głowacki (Wisła), Krzysztof Kazimierczak (Zagłębie). Sędziował Piotr Święs (Katowice). Widzów 3 tys.

Wisła: Sarnat; Kuzera, B. Zając, Głowacki, Baszczyński; Uche, Szymkowiak (67-Sunday), Cantoro (67-Husejko), Kulawik; Frankowski, Sypniewski (34-Pater);

Zagłębie: Mioduszewski; Bubnowicz, Przerywacz, Cecot; Radżius, Szczypkowski, Kowalski (81-Klimek), Krzyżanowski, Kazimierczak (62-Piotrowski); Niciński, Grzybowski (66-Lizak).



GKS Katowice - Lech Poznań 1:0 (0:0).

Bramka: Krzysztof Gajtkowski (48). Żółte kartki: Leszek Zawadzki, Ryszard Remień (Lech). Sędziował Krzysztof Zdunek (Łódź). Widzów 2000.

GKS: Tkocz - Sznaucner, Świerczewski, Kowalczyk - Kmietowicz (46-Umukoro), Wysocki, Widuch, Giesa, Bała - Gajtkowski (85-Oberaj),

Kubisz

Lech: Tyrajski - Wójcik, Mowlik, Augustyniak - Przerada, Zawadzki, Czajkowski (74-Araszkiewicz), Goliński (85-Białek), Remień - Przysiuda (46-Bugaj), Reiss

Po meczu trener gospodarzy Janusz Białek powiedział: "Cieszę się z tego zwycięstwa, zwłaszcza że nie mogliśmy dzisiaj zagrać w optymalnym zestawieniu z powodu kontuzji i żółtych kartek. Nieźle zaprezentowali się młodzi zawodnicy. Szkoda, że grającemu po półrocznej przerwie Umukoro nie udało się w końcówce zdobyć gola".

Szkoleniowiec Lecha Bogusław Baniak: "Stworzyliśmy w tym meczu kilka sytuacji, ale bramki nie udało się zdobyć. Jest to na pewno dobry wynik dla naszych kibiców, którzy powinni licznie przybyć na rewanżowy mecz w Poznaniu. Będziemy w tym spotkaniu musieli atakować i uważać na kontry GKS. Szkoda, że w drugiej połowie, kiedy GKS oddał nam inicjatywę nie umieliśmy tego wykorzystać".