Sport.pl

Za okrzyki "Wenta. Nigdy nie będziesz Polakiem" żadnych kar nie będzie

"Wenta. Nigdy nie będziesz Polakiem" - krzyczeli kibice z Płocka do trenera reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych i Vive Targów Kielce. - To skandaliczne zachowanie, z czymś podobnym jeszcze się nie spotkałem- mówi prof. Janusz Czerwiński, honorowy prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce. Płocki klub konsekwencji nie poniesienie, bo zachowanie nie zostało opisane w meczowym protokole, ani w sprawozdaniu delegata.
W środowym meczu na szczycie ekstraklasy szczypiornistów kielczanie pokonali w Płocku Wisłę 28:24. Spotkanie szybko odeszło na dalszy plan, a fora internetowe huczały głównie o zachowaniu kiboli Wisły. "Wenta! Co!? Nigdy nie będziesz Polakiem" - grupa miejscowych śpiewała już podczas spotkania i takim okrzykiem żegnała Bogdana Wentę i jego drużynę.

Kibice obu klubów od lat pałają do siebie nienawiścią. Wenta, zanim w połowie 2008 roku przyszedł do Kielc, przymierzany był także na trenera Wisły. Grupka płockich fanatyków przy byle okazji postanowiła wypominać selekcjonerowi, że w 1997 roku przyjął obywatelstwo Niemiec i rozegrał w ich barwach 46 spotkań. W 2008 roku Wenta ponownie otrzymał polskie obywatelstwo.

- Nawet nie wiem jak to nazwać, bo to nie jest tylko chamstwo. To skandaliczne zachowanie, z czymś podobnym jeszcze się nie spotkałem. Tym bardziej, że dotyczy człowieka, które ma takie zasługi - podkreśla prof. Janusz Czerwiński, przed laty zawodnik, a potem trener m.in. brązowej drużyny piłkarzy ręcznych z olimpiady w Montrealu w 1976, teraz honorowy prezes ZPRP.

Wenta szkoleniowcem reprezentacji Polski został w 2004 roku szybko wyciągając narodowy zespół z wieloletniej zapaści. Już w 2007 roku w Niemczech biało-czerwoni zostali wicemistrzami świata, rok później na olimpiadzie w Pekinie zajęli piąte miejsce, przed rokiem zostali trzecią drużyną globu, a miesiąc temu na mistrzostwach Europy w Austrii zajęli czwarte miejsce, najlepsze w historii.

To nie pierwsze takie zachowanie płockich kiboli w stosunku do Wenty, podobnie przywitali go także przed rokiem. - Powinien zareagować gospodarz imprezy, czyli Wisła. Klub z Płocka musi się zastanowić co dalej robić. Czy ma zamiar tolerować takie zachowanie w swojej hali, czy może jednak spróbuje wychowywać swoich kibiców - mówi prof. Czerwiński. - Jeśli Wisła chce się rozwijać, myśli o zaistnieniu w Europie, to nie może akceptować takiego zachowanie kibiców. Przykład musi iść z góry - dodaje Bertus Servaas, prezes Vive Targi Kielce.

Płocki klub konsekwencji nie poniesienie, bo zachowanie nie zostało opisane w meczowym protokole, ani w sprawozdaniu delegata. - Nie napisałem o tym, bo mi te okrzyki jakoś umknęły. Dopiero po meczu sędziowie powiedzieli mi, co śpiewano na trybunach - mówi Paweł Franczak, delegat ZPRP na środowe spotkanie.

Chamskie zachowania kiboli to na szczęście nie jest codzienność w polskiej piłce ręcznej. Dyscyplina ta porównywana jest z siatkówką, bo na mecze chodzą całe rodziny i doskonale się bawią. - Nie da się ukryć, że do pewnych okrzyków kibiców w naszych halach i stadionach już się przyzwyczailiśmy. Ale w środę w Płocku ta granica została zdecydowanie przekroczona - podkreśla prof. Czerwiński. Przyśpiewki potępiają nawet inni kibice Wisły: "Jestem z Płocka i od dobrych paru lat chodzę na mecze. (...) Dzisiaj pierwszy raz wstydziłem się za » kibiców «szczypiorniaka w Płocku. » Wenta nigdy nie będziesz Polakiem «- tekst ludzi bez honoru, godności i szacunku dla kadry polskiej" - napisał "kibic" na forum portalu Sport.pl.

"W związku ze skandalicznym zachowaniem części kibiców (...) pod adresem trenera Bogdana Wenty - Płockie Stowarzyszenie Sympatyków Piłki Ręcznej wyraża ubolewanie i stanowczy sprzeciw wobec takich zachowań, które godzą w wizerunek kibiców, a przede wszystkim naszego klubu Wisły Płock. Stowarzyszenie ma nadzieję, że podobne zdarzenia nie będą miały miejsca w przyszłości." - napisali wczoraj płoccy kibice w specjalnym oświadczeniu.

Płock zdobyty przez Vive Targi Kielce »


Więcej o: