ME w piłce ręcznej. Bogdan Wenta: Niepotrzebnie faulowaliśmy

- Nie jest łatwo zagrać tak dobrze na samym końcu bardzo wyczerpującego turnieju. W pierwszej połowie w kilku przypadkach niepotrzebnie faulowaliśmy, a w osłabieniu bardzo ciężko się gra przeciwko takiej drużynie jak Islandia - mówił po przegranym meczu o brązowy medal selekcjoner polskiej kadry, Bogdan Wenta.
Bogdan Wenta, trener reprezentacji Polski:

To, że ta drużyna ma potencjał świadczy druga połowa meczu z Islandią. Bo nie jest łatwo zagrać tak dobrze na samym końcu bardzo wyczerpującego turnieju. W pierwszej połowie w kilku przypadkach niepotrzebnie faulowaliśmy, a w osłabieniu bardzo ciężko się gra przeciwko takiej drużynie jak Islandia. Boli to, że pomimo tego, iż serce w tej drugiej połowie było ogromne, to w decydujących momentach czegoś nam zabrakło. Bardzo dziękuję chłopakom, bo wprawdzie nie zdobyliśmy medalu, to nasz występ na tej imprezie był dobry. I włożyli w niego naprawdę dużo serca. Wielkie dzięki także dla naszych kibiców, których tu w Austrii było bardzo dużo. To nam bardzo pomogło.

Artur Siódmiak: zajęliśmy najgorsze miejsce z możliwych


Mateusz Jachlewski, skrzydłowy reprezentacji Polski:

Bardzo nam zależało na wygraniu tego meczu, może nawet bardziej niż Islandczykom. Nie udało się ich dojść w drugiej połowie, choć naprawdę bardzo się staraliśmy. Niestety, nie wyszło.

Tomasz Tłuczyński, skrzydłowy reprezentacji Polski:

Najgorsze jest to, że w pierwszej połowie zagraliśmy zupełnie nie w naszym stylu. Po przerwie pokazaliśmy jednak, że potrafimy grać. Nie wiem czy się cieszyć z tego czwartego miejsca, choć to najlepszy wynik w historii, no i zapewniliśmy sobie udział w przyszłorocznych mistrzostwach świata. Być może jak opadną emocje to do mnie dotrze, ale na razie jestem bardzo rozczarowany, bo przyjechałem tu po medal.

Bartosz Jurecki: za charakter medali nie rozdają