PNA. Mali żąda ukarania Angoli i Algierii

Piłkarska federacja Mali wystosowała oficjalną skargę do CAF w sprawie domniemanego ustawienia meczu Angola - Algieria. Bezbramkowy remis w tym spotkaniu dał awans obu zespołom, eliminując Mali z turnieju.
W oficjalnym piśmie, Sekretarz Generalny federacji Mali określił mecz Angola - Algieria mianem parodii futbolu. "Druga połowa spotkania to nie był mecz piłki nożnej. Oba zespoły unikały gry, żeby utrzymać bezbramkowy rezultat" - pisze oburzony przedstawiciel futbolowych władz pokrzywdzonego zespołu.

Angola z pięcioma punktami na koncie zajęła pierwsze miejsce w grupie. Drugą premiowaną awansem do ćwierćfinału pozycję zagwarantowali sobie reprezentanci Algierii. Mali, mimo zwycięstwa w ostatnim meczu z Malawi 3:1 i zrównania się punktami z wiceliderem, nie zdołali go przeskoczyć ze względu na porażkę w meczu bezpośrednim.

"To zagranie sprzeczne z zasadami fair-play. Powinno być potępione z najwyższą surowością. To niegodne futbolu" - czytamy w wydanym przez Mali oświadczeniu.

Pokrzywdzeni liczą na ostrą reakcję CAF. Przedstawiciele Mali przy okazji przypominają władzom afrykańskiej federacji, że podczas Pucharu Narodów Afryki Juniorów w 2001 roku Egipt i Kamerun zostały w bliźniaczej sytuacji ukarane. Obu zespołom odebrano po punkcie, który zdobyły w ustawionym meczu.

Piłkarze i trenerzy zarówno Angoli jak i Algierii stanowczo zaprzeczają, jakoby wynik spotkania był ustawiony. Pomocnik Algierii Karim Ziani tak tłumaczy zachowawczą grę swojego zespołu. - Wiedzieliśmy, że po zaledwie trzech minutach Mali prowadzi z Malawi 2:0 i nie chcieliśmy ryzykować. Zdawaliśmy sobie sprawę, że remis nam wystarcza. Było po prostu bezpieczniej bronić się na własnej połowie.