Szachy. Monika Soćko i Mateusz Bartel mistrzami Polski

W warszawskim hotelu Novotel Centrum rozegrano w dniach 9-17 stycznia Szachowe Mistrzostwa Polski. Wśród zgromadzonych na starcie turnieju 28. zawodników i 16. zawodniczek nie zabrakło nikogo z elity polskich szachów. Najlepiej w tej prestiżowej rywalizacji zaprezentowali się Monika Soćko i Mateusz Bartel.
Zakończony w niedzielę turniej przyciągnął szachową śmietankę nowym, dynamizującym rozgrywki systemem: panowie rywalizowali w systemie szwajcarskim na dystansie 9. rund (gdzie w każdej kolejnej rundzie kojarzono pary na podstawie dotychczasowych turniejowych osiągnięć), a panie w systemie pucharowym (przegrywająca odpada z walki o medale). Nie bez znaczenia była też doskonała lokalizacja zawodów oraz wyjątkowo wysoka pula nagród - 100 tys. złotych.

Poziomem sportowym tegoroczna edycja mistrzostw Polski pobiła tę z roku 2009 na głowę. Dość powiedzieć, że obrońca tytułu Bartłomiej Macieja zajął dopiero 4. miejsce.

Wysoki poziom turnieju potwierdza nowa mistrzyni Polski: - To był bardzo trudny, stresujący turniej. System pucharowy wyklucza pomyłki. W finałowej partii Iweta Rajlich grała Va Banque, ale popełniła błąd, a ja ją skontrowałam - komentowała tuż po finale Monika Soćko.

W podobnym tonie wypowiada się Mateusz Bartel: - Wygrać mogło co najmniej dziesięciu z nas. Do końca nie było wiadomo, kto będzie mistrzem. Ja miałem dużo szczęścia, bo jednak błędów się nie ustrzegłem. Ale wygrałem i jestem szczęśliwy.

Podkreślić trzeba profesjonalną organizację mistrzostw. Sala turniejowa, zakwaterowanie zawodników, obsługa prasy - wszystko dopięte na ostatni guzik. Prezes Polskiego Związku Szachowego, Tomasz Sielicki, chwalił: - Lokalizacja turnieju była optymalna, pula nagród niespotykanie wysoka, a obsada wręcz rewelacyjna. Nic, tylko przychodzić i oglądać ten królewski sport.

Wyniki

Panowie:

1Mateusz Bartel 7 pkt (na 9 partii)
2. Radosław Wojtaszek 6,5 pkt
3. Jacek Gdański 5,5 pkt
Panie:

1. Monika Soćko
2. Iweta Rajlich
3. Jolanta Zawadzka


Przeczytaj o mniej popularnych, ale ciekawych sportach »