PlusLiga. Co wskóra Castellani, podsumowanie siatkarskiej kolejki

Władze światowej federacji (FIVB) chcą przyspieszyć start tegorocznej Ligi Światowej o tydzień. W gęsto utkanym kalendarzu reprezentacyjnym to dużo, w treningu przygotowującym kadry do kluczowych imprez (w 2010 roku będą to mistrzostwa świata), szmat czasu. Daniel Castellani pewnie nie będzie miał wyjścia i, jak wcześniej Raul Lozano, upomni się o skrócenie ligowych rozgrywek.
Jeśli zrobi to w stylu swojego poprzednika "ma tak być i koniec", z pewnością spotka opór. Jeśli postąpi z charakterystyczną dla siebie subtelnością, może się dogadać. I zdaje się, że dzięki swojemu tournee po Polsce już doszedł do porozumienia z szefami i trenerami niektórych klubów. Niewykluczone więc, że liga będzie krótsza. Jak to zrobić, działacze będą radzić podczas zbliżającego się finału Pucharu Polski w Bydgoszczy.

Castellani nie tylko mediuje z szefami i trenerami klubowymi, także obserwuje potencjalnych kadrowiczów. Po 11. kolejce swoje szanse - nie licząc mistrzów Europy - zwiększyli Mariusz Wlazły, Grzegorz Szymański, Fabian Drzyzga (mimo porażki dobry mecz). Świetny debiut zaliczył - z konieczności, bo pod nieobecność Brazylijczyka Paulo - Tomasz Tomczyk z AZS Olsztyn.

O Skrze i jej gładkim zwycięstwie z Resovią napisano i powiedziano już wszystko. Można było się przekonać, że zwycięstwa nad bełchatowianami mogą się innym co najwyżej zdarzać, a i to w mocno kryzysowych momentach mistrza.

Drużyna kolejki: Masny (Zaksa), Ruciak (Zaksa), Pliński (Skra), Wlazły (Skra), Antiga (Skra), Wiśniewski (AZS Częstochowa), Lambourne (Delecta)

Bohater kolejki: Mariusz Wlazły. 22 punkty, 53 proc. skuteczności w ataku, dwa asy (w megaważnym momencie).

Cytat kolejki: "Chyba bardziej [zmotywował Skrę] napis kibiców Resovii ["Game Over", patrz zdjęcie] niż sama porażka. Przegrać zawsze można, to jest sport. Nawet faworyt może przegrać z każdą drużyną, to normalne. Ten napis nas zmotywował, bo kibice obu klubów są niby-zaprzyjaźnieni, ale takich rzeczy się nie robi" - Mariusz Wlazły po meczu z Resovią.



Więcej o: