Rajd Dakar. Rafał Sonik liderem! Pokonał "Małysza Argentyny" i legendę quadów

Jadący quadem Rafał Sonik wygrał pierwszy etap Rajdu Dakar z Buenos Aires do Cordoby. Polak dojechał prawie 2 minuty przed lokalnym bohaterem Marcosem Patronelli. Trzecie miejsce zajął legendarny pięciokrotny zwycięzca Dakaru Josef Machacek, który stracił 2,34 min.
Wygrana Sonika nie była przypadkowa. Nasz zawodnik zdecydowanie prowadził od samego początku etapu. Na wszystkich międzyczasach był najlepszy, stopniowo zwiększał przewagę.

Sonik toczył walkę z "Małyszem Argentyny", jak nazywa Patronelliego. Marcos i jego brat Alejandro są bohaterami narodowymi w swoim kraju, szczególną popularnością cieszy się ten pierwszy, bo zajął w zeszłorocznym Dakarze drugie miejsce. Marcos był w sobotę jedynym, który próbował nawiązać kontakt z pędzącym Sonikiem. Alejandro ukończył etap na czwartej pozycji.

Etap nie był łatwą przeprawą. W ostatnich terenach rejon pomiędzy Buenos Aires a Cordobą nawiedziły powodzie. - Jesteśmy w takim terenie, gdzie jest miliard komarów po padających ostatnio tutaj ulewnych deszczach - mówił przed startem Sonik.

Sonik startuje quadem zbudowanym na podzespołach Yamahy w warsztacie Machacka. Czech od lat sam konstruuje pojazdy, którymi seryjnie wygrywał Dakar. W tym roku zaproponował zbudowanie podobnego quada dla Polaka, bo twierdził, że prawdziwym wyzwaniem będzie pokonanie naszego zawodnika dysponującego konkurencyjnym sprzętem. W 2009 roku Sonik na psującej się maszynie zajął trzecie miejsce.

Dobrze poradzili sobie polscy motocykliści. Jakub Przygoński zajął siódme miejsce, ze stratą 3.10 do zwycięzcy Francuza Davida Casteu. Jacek Czachor uplasował się na 23. pozycji - strata 10.51, a Marek Dąbrowski na 28. - 12.44.

Wieści z obozu Polaków - blog Rafała Martona na Sport.pl »


Najświeższe informacje z trasy - Dakar 2010 »