MMA - najszybciej rozwijający się sport świata

Amerykański senator John McCain nazwał kiedyś MMA ?walką ludzkich kogutów?, krytycy mówią o krwawej bijatyce. Jednak w ostatnich latach MMA stało się jedną z najszybciej rozwijających się dyscyplin sportowych na świecie.
W USA MMA, czyli Mieszane Sztuki Walki (z ang. Mixed Martial Arts), zostały spopularyzowane przez federację UFC. MMA to połączenie piorunujących uderzeń bokserskich i muay thai, z dodatkiem brazylijskiego jiu-jitsu i domieszką wrestlingu.

MMA od kilku lat walczy o uznanie kibiców. Wprowadzono i ujednolicono przepisy, by nadać sportowi bardziej uniwersalny wymiar, zaostrzono kontrole dopingowe i rozpoczęto kampanię edukacyjną by przyciągnąć jak najwięcej osób.

W USA jest już uznawane w 40 stanach, rosną słupki oglądalności transmisji telewizyjnych z zawodów, a najlepsi zawodnicy przebijają się do znanych mediów, dostają coraz większe pieniądze i podpisują lukratywne kontrakty sponsorskie.

Sporym wydarzeniem w światku MMA były pierwsze kontrakty reklamowe. Mistrz UFC George St-Pierre jest pierwszym zawodnikiem MMA, który podpisał umowę z dostawcą napojów dla sportowców - firmą Gatorade. On także jako pierwszy przedstawiciel tej dyscypliny podpisał wieloletni kontrakt odzieżowy (z firmą Under Amour Inc.).

Poza USA MMA szybko rozwija się w Kanadzie, Australii, Europie, a ostatnio w Azji. - Sukces tkwi w pierwotnej fascynacji walką, instynkcie jaskiniowca - mówi Chatri Sityodtong, menedżer jednej z akademii walk z Singapuru. Zaznacza, że MMA nie zyskało sławy dzięki swojej brutalności. - To największy błąd, jaki popełniają ludzie mówiąc o MMA. Gdyby to był taki niebezpieczny sport, to liczba poważnych wypadków byłaby większa niż w boksie, czy... skokach spadochronowych czy innych sportach ekstremalnych. Tak jednak nie jest - mówi.

MMA kontra boks

Jak pokazują badania naukowe MMA jest bezpieczniejsze od boksu. Liczba zgonów w wyniku urazów odniesionych na ringu jest mniejsza, mniejsze jest też ryzyko trwałego uszkodzenia mózgu, ośrodków mowy i słuchu. Bokserzy narażeni na ciosy w głowę podczas trwających często 12 rund walk częściej cierpią na tego rodzaju schodzenia. W walkach MMA biorą udział przeważnie niżsi zawodnicy niż w boksie, walka częściej toczy się w parterze, na macie, dlatego ryzyku urazów głowy jest mniejsze.

Boks i MMA toczą też walkę o widzów. Szef federacji WBC Jose Sulaiman powiedział niedawno agencji Reuters: - MMA jest dla tych, którzy lubią agresję, krew i bezprawie. To nie są kibice boksu. Kibice bokserscy mają klasę.

Z szefem WBC nie zgadza się Thai Chatri, trener muay thai. Chatri podkreśla, że wielu byłych olimpijczyków przeniosło się do MMA, co świadczy o rozwoju sportu i wzroście bezpieczeństwa. - Gdyby chodziło tylko o przemoc, to przypominałoby to walkę zwierząt. A tak nie jest - mówi. - To są profesjonalni sportowcy, których celem jest to, by pokazać wszystkim, co umieją najlepiej.

Wielka nadzieja polskiego sportu - 17-latek w MMA »