Boks. Walka stulecia zagrożona przez testy krwi

Starcie Mann'ego Pacquiao z Floydem Mayweatherem Jr może się nie odbyć z powodu impasu w sprawie testów krwi. Pacquiao zgodził się na badanie wyłącznie przed wstępną konferencją oraz po walce, ale nie chce, aby krew pobierano mu w okresie 30 dni przed starciem, reklamowanym jako walka stulecia wagi półśredniej.
Agencja reprezentująca Mayweathera - "Golden Boy Promotions" wydała oświadczenie, w którym zdradza, że filipiński pięściarz nie chce poddać się wszystkim testom na obecność środków dopingujących i narkotyków. Obóz amerykańskiego boksera chce, aby badania te były wykonane w "stylu olimpijskim". Zakładają one wyrywkowe kontrole krwi oraz moczu przed oraz po walce.

Pacquiao tymczasem chce się poddać takim badaniom wyłącznie przed wstępną konferencją prasową oraz po walce. Nie chce zgodzić się 30 - dniowy okres, w którym dowolnie mogłyby być przeprowadzane wspomniane kontrole.

- Pacquiao ma problem z badaniem krwi i nie chce robić go na krótko przed walką - powiedział dyrektor generalny "Golden Boy Promotions" Richard Schaefer.

Walka między Mayweatherem, a Filipińczykiem ma odbyć się 13 marca w MGM Grand w Las Vegas.

"Wierzyłem w zwycięstwo" - mowi mistrz Europy Sosnowski »