Polonia Azbud znów rozbiła słabego rywala

Polonia Azbud wysoko pokonała PBG Basket Poznań 88:69, wygrała drugi mecz z rzędu przed własną publicznością i awansowała do pierwszej ósemki PLK.
Polonia zwycięstwo zapewniła sobie w trzeciej kwarcie. Rywale popełniali błąd za błędem, w obronie grali słabo i narażali się na liczne kontry Polonii. Po serii rzutów z dystansu gospodarze odskoczyli na 12 punktów (57:46) i do końca meczu kontrolowali wynik. - Wykorzystaliśmy to, że rywal przyjechał osłabiony kontuzjami. Zwycięstwo cieszy nas bardzo, bo ostatnio graliśmy w kratkę - mówił po meczu trener Polonii Wojciech Kamiński.

W Polonii wreszcie funkcjonowała współpraca między rozgrywającymi a zawodnikami podkoszowymi. Marcin Nowakowski i Brandun Hughes raz po raz "dokarmiali" podaniami rozpychających się blisko obręczy Hardinga Nanę i Mariusza Bacika.

Nowakowski dobrze zastąpił kontuzjowanego Kamila Łączyńskiego. 20-letni rozgrywający miał też pięć asyst i wymusił siedem fali rywala, gorzej szło mu zdobywanie punktów (0/4 z gry, 2/6 z wolnych).

W Polonii po raz pierwszy od pół roku zagrał kapitan Polonii Michał Przyblski, który wraca po ciężkiej kontuzji kolana. W meczu z PBG wszedł na ostatnie trzy minuty, punktów nie zdobył.

Polonia Azbud Warszawa - PBG Basket Poznań 88:69. Kwarty: 22:20, 17:16, 27:17, 22:16. Polonia: Miller 18 (5), Nana 18 (1), Alexander 7 (1), Perka 4, Nowakowski 2 oraz Hughes 18 (1), Bacik 11, Frasunkiewicz 10 (2), Czujkowski 0, Kuśnierz 0, Ludwin 0, Przybylski 0. PBG: Maye 17 (1), Tomaszek 15, Szawarski 6, Białek 5 (1), Duvnjak 2 oraz Graves 13 (4), Waczyński 6, Semmler 3 (1), Radke 2, Bartosz 0, Mowlik 0.