Kamil Stoch: System treningowy się sprawdza

Pięciu polskich skoczków zobaczymy w sobotnim konkursie Pucharu Świata w Lillehammer. Przebrnąć kwalifikacji nie udało się jedynie Piotrowi Żyle. Szczególnie zadowolony ze swoich skoków może być Kamil Stoch, który we wszystkich trzech próbach lądował daleko. Kwalifikacje wygrał Adam Małysz. Relację z na żywo zawodów przeprowadzi Sport.pl
O skokach narciarskich czytaj na Skijumping.pl »

- Oddałem dziś trzy równe i dobre skoki. Cieszę się, że one są już powtarzalne i forma się stabilizuje. Myślę, że te kilka odpoczynku od skoków dobrze na mnie wpłynęło. To nie jest tak, że my siedzieliśmy w domu i leżeliśmy bykiem. Cały czas trenowaliśmy na sali i na siłowni. Dalej jesteśmy w cyklu treningowym i jak widać, ten system się sprawdza - mówił po kwalifikacjach Kamil Stoch.

- Na tym obiekcie skacze mi się bardzo dobrze, chociaż w ostatnich latach moje wyniki jakoś tu nie szokowały, natomiast dziś było dobrze i sądzę, że to fajny obiekt - zakończył Stoch.

- Trochę ten mój skok w kwalifikacjach był słabszy od skoków treningowych. Przy lądowaniu miałem problemy, narta mi odjechała, co wpłynęło negatywnie na noty za styl - powiedział Krzysztof Miętus.

- Po takim odpoczynku czuję większy głód skakania, nadrabiałem też zaległości w szkole. Skocznia w Lillehammer jest całkiem fajna, skakałem tu też przed rokiem - dodał nasz młody kadrowicz.

- Myślę, że ten skok w kwalifikacjach był naprawdę dobry i jest z czego się cieszyć, ale jutro będzie ważniejszy dzień. Wszystkie moje dzisiejsze skoki były w miarę poprawne, chociaż w tych treningowych popełniałem mały błąd, ale go skorygowałem i ten trzeci był już znacznie lepszy - uważa Marcin Bachleda.

- Jutro chcę oddać jak najlepsze skoki i wtedy będę dopiero patrzył na miejsce. Myślę, że odpoczynek nam dobrze zrobił, mamy już oddanych trochę tych skoków i na razie nam to wystarczy. Na pewno będziemy chcieli gdzieś potrenować po tych zawodach - zakończył "Diabeł".

- Ten skok w kwalifikacjach był słabszy niż treningowe. Spóźniłem go trochę, noga mi odjechała i nie był tak fajnie popchany jak w poprzednich. Trzeba będzie znowu walczyć w niedzielę. Skocznia w Lillehammer jest fajna, wydaje się bardzo nowoczesna - podsumował Piotr Żyła.

- Wszystkie moje trzy skoki były równe, prawie tak samo długie. Nie mam powodów do narzekania, jestem w konkursie, kwalifikacje za mną, jutro konkurs i nowy dzień, będzie dobrze. Te kilka dni pozwoliły mi nieco odpocząć - mówił uśmiechnięty Łukasz Rutkowski.

- Śnieg raczej nie wpływa negatywnie na odległości, ja starałem się o tym nie myśleć, tylko koncentrować na tym, aby oddać dobre skoki. Mój plan na jutro to dobrze się wyspać - zakończył zawodnik TS Wisły Zakopane.