Paweł Zagumny: Mecz jak mecz

Już dziś długo oczekiwane starcie Panathinaikosu Ateny i Jastrzębskiego Węgla. O lidze greckiej, Lidze Mistrzów oraz kadrze w rozmowie z Reprezentacja.net opowiada Paweł Zagumny.
Kibice Skry okradzeni w Barcelonie »

W lidze grackiej Panathinaikosowi wiedzie się całkiem nieźle. W ubiegłym tygodniu dość gładko wygraliście z Iraklisem Saloniki, który przed tym meczem znajdował się na czele tabeli.

- Było to bardzo dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Kibice bardzo żywiołowo reagowali na wszystkie poczynania. Mała sala, atmosfera niepowtarzalna. Ten mecz wyjątkowo nam "wyszedł". Następny także wygraliśmy, więc aktualnie jesteśmy na pierwszym miejscu w tabeli.

Z meczu na mecz widać, że coraz lepiej zgrywasz się z drużyną. Jak to wygląda z Twojej perspektywy? Jak układa Ci się współpraca z atakującymi?

- Myślę, że pod tym względem nie ma większych problemów. Jedyne, co nam przeszkadza, to kontuzje. Bez przerwy ktoś jest kontuzjowany i tak naprawdę może jeden tydzień byliśmy wszyscy w komplecie.

Teraz przed Wami pierwszy mecz w Lidze Mistrzów. Przyjedziecie do Polski, aby zmierzyć się z Jastrzębskim Węglem. Jak nastroje przed tym spotkaniem?

- Nastroje są dobre. Mam nadzieję, że wystąpią wszyscy zawodnicy. W Lidze Mistrzów wszystkie drużyny są bardzo mocne, więc będziemy cieszyli się z każdego zwycięstwa. Po kłopotach letnich nie został zbudowany zespół na Ligę Mistrzów i z tego sobie zdajemy sprawę, ale każda wygrana będzie nas bardzo cieszyć.

To spotkanie będzie miało taki dodatkowy "smaczek", ponieważ po jednej stronie jako rozgrywający staniesz Ty, po drugiej Grzesiek Łomacz. W ekipie Panathinaikosu zagra również Samica - były zawodnik Jastrzębskiego Węgla. To będzie chyba dośc specyficzny mecz.

- Mecz jak mecz (śmiech). Myślę, że gdyby tak przywiązywać wagę, to w każdym meczu można byłoby się czegoś dopatrzeć. Będzie to dla nas po prostu kolejne spotkanie. Jedyne, co zmienia postać rzeczy, to fakt, że jest to Liga Mistrzów i to powoduje ten "smaczek". Wiadomo, że Samica będzie chciał się pokazać, ponieważ grał w zeszłym roku w Jastrzębiu. Myślę, że dla każdego innego gracza jest to normalny mecz.

Rozpocznie się dla Was okres, w którym będziecie rozgrywać dwa mecze tygodniowo. Jesteście na to przygotowani fizycznie?

- Na pewno te wyjazdy nikomu nie służą, aczkolwiek tutaj na miejscu dużo nie jeździmy. Jest pięć drużyn w Atenach, bodajże cztery w Salonikach, więc to szybki lot. W Lidze Mistrzów będziemy podróżować, a odpoczniemy tutaj na miejscu.

Rozmawiała Iwona Gąsior - Reprezentacja.net