Sport.pl

ATP World Tour Finals. Dawidenko się przełamał

Nikołaj Dawidienko sensacyjnym zwycięzcą kończącego sezon turnieju Masters w Londynie. W drodze po tytuł pokonał Rafaela Nadala, Rogera Federera i w finale Juana Martina Del Potro
Dawidienko wygrał z Argentyńczykiem w decydującym meczu 6:3, 6:4, odnosząc największy sukces w karierze. 28-letni Rosjanin to tenisowy człowiek z żelaza, niezniszczalny robot, który od kilku lat utrzymuje się w czołówce dzięki nadludzkiej wytrzymałości, grając po 25-30 turniejów rocznie, czyli dwa razy więcej niż np. Federer. Jego największym atutem na korcie jest szybkość i to, że nigdy nikt nie traktował go poważnie - jako realnego zagrożenia dla najlepszych.

Dawidienko rzadko odnosił bowiem spektakularne sukcesy. Raz wygrał w Miami, w tym roku w Szanghaju, w zeszłym sezonie był w finale Masters w Szanghaju. W Szlemach odpadł jednak w półfinałach, był za to mistrzem zwycięstw w turniejach na końcu świata, gdzie Federer z Nadalem nigdy nie zaglądali nawet we śnie.

- Wreszcie się przełamałem. Dla mnie to jest coś niewyobrażalnego. Przyjechałem tu jako numer siedem i wygrałem cały turniej - mówił wzruszony Rosjanin po meczu. Za wygraną w Londynie dostał rekordowy czek na 1,5 mln dol.

Rzeczywiście zagrał turniej życia. W półfinale w wielkim stylu pokonał Rogera Federera, z którym wcześniej przez siedem lat przegrywał przy każdej okazji, w sumie aż 12 razy, wygrał ze Szwajcarem tylko cztery sety na 32 rozegrane! - To był chyba najlepszy mecz w mojej karierze - promieniał Dawidienko, który od lat trenowany jest przez własnego brata Eduarda.

- Zapłaciłem cenę za mecze grupowe, gdzie zawsze przegrywałem pierwszego seta. Byłem zmęczony - przyznał Federer, który na pocieszenie po raz piąty zakończy sezon jako numer jeden. Wcześniej udało się to jedynie Jimmy'emu Connorsowi i Pete'owi Samprasowi (w sumie sześciokrotnie).

Del Potro w półfinale utarł nosa Soederlingowi, który i tak odniósł wielki sukces, kwalifikując się do najlepszej czwórki z pozycji rezerwowego. Szwed, który zastępował w Londynie kontuzjowanego Andy'ego Roddicka, wygrał swoją grupę, ale z wysokim Argentyńczykiem nie umiał sobie poradzić.

W deblu po raz trzeci triumfowali Bob i Mike Bryanowie, którzy wygrali 7:6 (7-5), 6:3 z Andym Ramem i Maksem Mirnym. Amerykanie zostaną dzięki temu liderami rankingu na koniec roku.

Łukasz Kubot, który w parze z Oliverem Marachem odpadł w półfinale, wyjechał z Londynu do Salzburga, gdzie wystartuje w tym tygodniu w challengerze ATP. Polak chce za wszelką cenę utrzymać się w setce singlowego rankingu. Obecnie jest 99., ale jeśli za tydzień spadnie o kilka oczek, to nie zakwalifikuje się do Australian Open bez eliminacji.

Liczby Masters

1,5

mln dol. zarobił Nikołaj Dawidienko w osiem dni

19

turniejów wygrał dotąd Rosjanin

13,2

mln dolarów zarobił od początku kariery

3.

miejsce w rankingu ATP zajmował w 2006 r.

Ostatni triumfatorzy

2009 Dawidienko

2008 Djoković

2007 Federer

2006 Federer

2005 Nalbandian
ATP Finals: Triumf Dawidienko


Więcej o: