Sport.pl

Reprezentacja Niemiec pożegnała Roberta Enke

Prowadzona przez kapitana Michaela Ballacka oraz Pera Mertesackera piłkarska reprezentacja Niemiec pożegnała w niedzielę podczas ceremonii pogrzebowej na stadionie Hannoveru 96 kolegę z reprezentacji - Roberta Enke, który we wtorek popełnił samobójstwo. Na trybunach zasiadło 35 tysięcy kibiców.
Śmierć Enke była wielkim szokiem dla Niemiec i całego piłkarskiego świata. We wtorek bramkarz Hannoveru rzucił się pod pędzący pociąg. Jak ujawniła żona zmarłego od kilku lat Enke zmagał się z depresją i obawiał się, że władze odbiorą mu adoptowaną w maju córeczkę, jeśli ta informacja ujrzy światło dzienne. W 2006 roku para straciła dziecko - ich dwuletnia córka zmarła z powodu choroby serca. W pożegnalnym liście Enke przeprosił swoją rodzinę, za to, iż celowo sugerował, że jego stan się poprawia. "To było niezbędne, bym mógł zakończyć swoje życie" - napisał.

W niedzielę na pogrzeb Enke przybyła cała reprezentacja Niemiec, Franz Beckenbauer, prezes niemieckiej federacji Theo Zwanziger oraz tysiące kibiców. Na mieszczącym 45 tys. miejsc stadionie wolnych pozostało niewiele krzesełek. Na telebimach na stadionie wyświetlane są filmy przypominające karierę piłkarza.

Zobacz galerię z pogrzebu Enke. Kliknij w zdjęcie


Reprezentacja Niemiec na murawie stadionu pojawiła się tuż po godzinie 11. Prowadzona przez kapitana Michaela Ballacka oraz Pera Mertesackera złożyła wieniec przy trumnie zmarłego bramkarza. Trener reprezentacji Niemiec Joachim Loew powiedział o Enke, że był to wyjątkowy sportowiec i wspaniały człowiek. - Ludzie jak Enke są jak gwiazdy. Świecą jasno, nawet gdy jest kompletnie ciemno. Nie umierają, żyją w naszych sercach - powiedział.

Enke zostanie pochowany podczas prywatnej ceremonii popołudniu. Sześciu jego kolegów z drużyny będzie niosło trumnę, która spocznie obok tragicznie zmarłej przed trzema laty córki.



Więcej o: