Liga Mistrzów: Koniec cudów Liverpoolu?

Po remisie z Lyonem 1:1 w Lidze Mistrzów Liverpool ma już tylko teoretyczne szanse na awans do fazy pucharowej. - Potrzebujemy cudu - przyznaje trener Rafa Benitez
W środę zespół Hiszpana był bliski zwycięstwa. Siedem minut przed końcem Ryan Babel fantastycznym strzałem z 30 metrów zdobył bramkę, która przedłużała szanse Liverpoolu na awans. W doliczonym czasie gry wyrównał Lisandro Lopez. Jeśli w następnej kolejce Lyon przegra z Fiorentiną we Florencji, wicemistrzowie Anglii odpadną z LM. - Nie zależymy już tylko od siebie. Cuda? Zdarzają się, zwłaszcza w Liverpoolu - mówi bramkarz José Reina.

Liga Mistrzów: stojący nad przepaścią Liverpool zrobił krok w przód...
Jego drużyna wyspecjalizowała się w tworzeniu emocjonujących widowisk. Dwa lata temu w trzech kolejkach Liverpool zdobył ledwie punkt. W rewanżach strzelił 16 goli i zapewnił sobie awans do 1/8 finału. Cztery lata temu w ostatnich siedmiu minutach strzelił dwa gole Olympiakosowi Pireus i zakwalifikował się do fazy pucharowej. - W futbolu czasami potrzeba szczęścia. We wtorek nam go zabrakło - mówił Benitez.

Bukmacherzy płacą już tylko 4,5 funta za każdego postawionego na zwolnienie Hiszpana po poniedziałkowym spotkaniu z Birmingham.

Jego drużyna z ostatnich ośmiu meczów jeden wygrała i jeden zremisowała. Liderów zespołu Stevena Gerrarda i Fernando Torresa prawdopodobnie czekają operacje chorych pachwin. A bez nich w świetnej formie Liverpool nie daje sobie rady. "Trener może narzekać na słaby skład, ale nikt jego tłumaczeń nie weźmie na poważnie. Sprowadził mnóstwo piłkarzy, w tym najlepszego środkowego napastnika na świecie" - pisze publicysta dziennika "The Guardian".

Mało prawdopodobne, by w styczniu zespół jeszcze się wzmocnił, bo na odpadnięciu z LM straci ok. 15 mln funtów. Już dziś długi klubu wynoszą ćwierć miliarda funtów.

Wygraj Ligę Mistrzów i koszulki wielkich klubów - kliknij tutaj »