Daniel Castellani: Nie zamykam drzwi do kadry narodowej starszym graczom

PlusLiga w pełni, ale wiele osób myśli już o Pucharze Wielkich Mistrzów, który zostanie rozegrany w listopadzie. W wywiadzie dla serwisu Reprezentacja.net trener drużyny narodowej opowiedział o reprezentacji i jej planach na najbliższe dni.
Reprezentacja.net: Kilka tygodni temu oraz w zeszły weekend był pan w Polsce, aby obserwować mecze ligowe. Co konkretnie Pana interesowało? Czy była jakaś sytuacja, która Pana zaskoczyła?

Daniel Castellani: - Zależało mi na sprawdzeniu, w jakiej formie są poszczególni zawodnicy, szczególnie ci, których powołałem na Puchar Wielkich Mistrzów. Obserwowałem również innych siatkarzy, którzy potencjalnie mogą dołączyć do reprezentacji. Dało się oczywiście zauważyć pewne zmęczenie u zawodników, którzy brali udział w Mistrzostwach Europy, ale jest to normalna sprawa. Zazwyczaj pojawia się ono właśnie po około trzech, czterech tygodniach od tak wyczerpującej imprezy, jaką niewątpliwie były mistrzostwa Starego Kontynentu. Ogólnie rzecz biorąc mogę jednak powiedzieć, że jestem zadowolony z formy reprezentantów Polski.

Teraz, kiedy wrócił Pan do Argentyny, ma Pan możliwość oglądania meczów ligi polskiej czy może szuka Pan informacji na temat poszczególnych spotkań w internecie?

- W przypadku niektórych meczów faktycznie wykorzystuję internet do ich obejrzenia. Poza tym statystycy regularnie przygotowują mi zapisy wideo, abym mógł zobaczyć spotkania.

Niektórzy z kluczowych graczy reprezentacji Polski grają w klubach zagranicznych. Można tu wymienić chociażby Marcela Gromadowskiego, który występuje we Francji, Pawła Zagumnego grającego w Grecji, Zbyszka Bartmana w Rosji. Czy wobec tego planuje Pan odwiedzić również te kraje, aby sprawdzić formę zawodników?

- Nie, na dzień dzisiejszy nie planuję podróży do tych krajów, aby osobiście sprawdzić ich dyspozycję. Podobnie jak w przypadku niektórych meczów ligi polskiej tak również i w tym, otrzymuję zapis wideo z meczów reprezentantów Polski, którzy grają w klubach zagranicznych. Poza tym utrzymuję stały kontakt z tymi zawodnikami - ostatnio rozmawiałem z Marcelem i Zibim. Chciałem sprawdzić, jak się czują. Już niedługo zobaczę ich osobiście, na treningu, który mamy zaplanowany na 11 listopada.

Wielokrotnie wspominał Pan, że w kwestii reprezentacji bardzo zależy mu na tym, aby występowali w niej zawodnicy młodzi, perspektywiczni. Co w przypadku, gdy siatkarz trochę starszy zaprezentuje się świetnie w meczach ligowych? Czy ma szansę na otrzymanie powołania do reprezentacji?

- Oczywiście, że tak. To prawda, że przywiązuję dużą wagę do dawania szans młodym, perspektywicznym zawodnikom. Jednakże nie skreślam tych starszych. Mogę tutaj chociażby wspomnieć Jurkiewicza, który należy do rocznika 77, ale jest w gronie siatkarzy, którymi bardzo się interesuję. Już w zeszłym roku prezentował bardzo regularną formę i również w obecnym sezonie wypada dobrze. Absolutnie nie zamykam drzwi do kadry narodowej starszym graczom.

Wiele osób pyta o Łukasza Kadziewicza. Nie ma go na szerokiej liście zawodników zgłoszonych do Pucharu Wielkich Mistrzów, mimo że w swoim zespole w Rosji prezentuje się bardzo dobrze. Czy o jego braku w reprezentacji zadecydowały tylko i wyłącznie względy sportowe?

- Zadecydowały aspekty sportowe, związane z techniką i wydajnością. Chodzi tu również o stworzenie ekipy składającej się z najmocniejszych zawodników, jakimi obecnie dysponujemy. Na Mistrzostwa Europy zabrałem Piotrka Nowakowskiego i nie chciałem już zmieniać tego trzonu drużyny na ostatni reprezentacyjny turniej w tym roku. Zależało mi na utrzymaniu zwycięskiej ekipy z Turcji. 

Na koniec chciałabym zapytać o pańskie plany na najbliższe tygodnie - kiedy wraca Pan do Polski? Jaki jest program treningów przed Pucharem Wielkich Mistrzów?

- Piątego listopada lecę do Kataru, aby obejrzeć mecze Klubowych Mistrzostw Świata. Po zakończeniu tego turnieju razem ze Skrą wracamy do Polski. Od jedenastego listopada zaczynamy treningi z reprezentacją, a 15-16 wylatujemy do Japonii.