Fabiański stanie w bramce Arsenalu

Arsenal na Emirates Stadium spotka się w środę z Liverpoolem w IV rundzie Pucharu Ligi. W bramce londyńskiego zespołu stanie Łukasz Fabiański. Transmisja w Sportklubie o 20.45
Tydzień temu Fabiański puścił dwa gole w meczu rezerw z Wolverhampton. Zagrał pierwszy raz po kilkumiesięcznej kontuzji kolana. - W końcu jestem zdrowy. Chcę wrócić do pierwszego zespołu i pokazać, na co mnie stać - mówił 24-letni bramkarz.

W środę zagra w Pucharze Ligi. Rozgrywkach, w których trenerzy dają pograć rezerwowym, wyróżniającym się juniorom i graczom pierwszego zespołu wracającym po urazach. W pierwszej jedenastce trener Arsene Wenger wystawi Samira Nasriego, który stracił początek sezonu przez złamaną nogę. - Obaj dostaną szansę - powiedział Wenger.

W tabeli Premier League obie drużyny dzieli punkt. Ale według bukmacherów (patrz ramka) i ekspertów faworytem są londyńczycy.

Wenger wystawia w Pucharze Ligi drużynę wyjątkową, w większości złożoną z nastolatków, ściągniętych i wychowanych na Emirates. Od sześciu lat jego zespół dochodzi przynajmniej do ćwierćfinału tych rozgrywek i zachwyca. Dwa lata temu rozbił Liverpool 6:3. Gwiazdy tamtego meczu Cesc Fabregas, Alex Song, Denilson czy Walcott grają dziś w pierwszej jedenastce Arsenalu. Z pokonanego zespołu Rafy Beniteza na Anfield Road zostali... Steven Gerrard i Fabio Aurelio. Hiszpański trener od miesięcy narzeka na szkółkę Liverpoolu, która od lat nie wyprodukowała piłkarza zdolnego wywalczyć sobie miejsce w pierwszej drużynie. W maju juniorzy Liverpoolu przegrali finał młodzieżowego Pucharu Anglii z Arsenalem 1:2 i 1:4.

Dlatego Benitez bardziej niż na młodzież postawi na rezerwowych, wspomaganych Alberto Aquilanim - ściągniętym za 20 mln euro następcą Xabiego Alonso. Włoch przyszedł z kontuzją, w środę może zadebiutować.

Typują bukmacherzy

ArsenalxLiverpool
2,23,23,4
Źródło: William Hill