"Biblia Boksu" o Gołocie i Adamku

Szerokim echem w amerykańskich branżowych mediach piszących o boksie odbiła się polska "walka stulecia" z udziałem Tomasza Adamka i Andrzeja Gołoty. Najlepszym dowodem na to, że rozegrany w sobotę w łódzkiej "Arenie" pojedynek miał spore znacznie dla zajmujących się pięściarstwem dziennikarzy zza Oceanu jest fakt, że nazwiska jego głównych bohaterów zostały wyróżnione w cotygodniowym podsumowaniu internetowego wydania nazywanego "Biblią Boksu" prestiżowego magazynu bokserskiego "The Ring".
"Celem mistrza "The Ring" wagi junior ciężkiej jest walka z jednym lub obydwoma braćmi Kliczko i zgarnięcie kasy, jaka się z tym wiąże. Duży krok w tym kierunku uczynił on w sobotę w Łodzi, nokautując byłego pretendenta do tytułów mistrzowskich wszechwag, swojego rodaka, Andrzeja Gołotę."- czytamy na temat uznanego za "Największego Wygranego" minionego weekendu Adamka w raporcie Michaela Rosenthala- "Tomasz pobił cięższego o 42 funty rywala z wielkim nazwiskiem, zrobił to na oczach 17 tysięcy fanów, sporo zarobił i zapewnił sobie dobrą pozycję startową w drodze po większe rzeczy. Niezła robota. Nie sądzę, że mógłby pokonać któregoś z Kliczków, ze względu na swoje gabaryty, ale prawdopodobnie nie wypadłby gorzej niż pozostali, a dzięki temu, że jest twardzielem, mógłby narobić im trochę problemów. Jeśli by mu się nie udało, Zawsze mógłby zejść do junior ciężkiej. Ten facet jest teraz w dobrej sytuacji."

Z kolei Gołotę Rosenthal nazwał "Największym Przegranym" ostatniego weekendu, dodając, że polski pięściarz najlepiej zrobiłby, zawieszając już rękawice na kołku:

"Przed tą walką wielu z nas zadawało sobie pytanie, czy gabaryty i siła ciosu "Faulującego Polaka" nie będą stanowić zbyt dużego wyzwania dla jego mniejszego rodaka. Zadziwiło nas, że przegrał w nieco więcej niż cztery rundy.- pisze dziennikarz "The Ring"- "Prawdopodobnie powinniśmy już wcześniej wiedzieć, że tak to się skończy. Adamek to wspaniały zawodnik i prawdziwy twardziel, podczas gdy Gołota w wieku 41 lat jest już tylko kolejnym wypalonym byłym pretendentem do mistrzowskich tytułów, próbującym jeszcze zarobić na swoim nazwisku. Gołota dostarczył nam wielu ciekawych chwil podczas swojej długiej kariery. Pewnie mógłby jeszcze trochę poboksować w Polsce, ale po walce powiedział, że to może być już koniec jego kariery. To całkiem dobry pomysł."

Więcej boksu na - Bokser.org »