NBA. Wynik kosztuje

57,7 mln dol. - takiej sumy nie może przekraczać w tym sezonie budżet klubów na pensje zawodników (tzw. salary cap). Ale tylko teoretycznie. Sprawdź jakie budżety mają największe kluby i który koszykarz zarabia najwięcej.
W NBA obowiązuje bowiem "miękki" limit płacowy, można go bezkarnie przekraczać dzięki tzw. wyjątkom kontraktowym. "Twardy" jest dopiero próg podatku od luksusu - w tym sezonie wynosi on 69,92 mln i każdy dolar wydany ponad tę sumę oznacza dodatkowego dolara do kasy NBA. Mistrzowie Los Angeles Lakers utrzymują koszykarzy za 91,5 mln, więc lidze zapłacą dodatkowe 21,58 mln.

W tej chwili, według danych serwisu Hoopsworld.com, powyżej progu podatku od luksusu jest 14 klubów. Oto czołówka, w której są wszyscy kandydaci do mistrzostwa:

LA Lakers91,5 mln
Dallas88,5
Boston84,1
New York83,5
Utah 81,8
Cleveland81,7
Orlando81,5
San Antonio80,4
Washington78,1
Phoenix74,7
Najmniej na pensje wydaje Oklahoma City Thunder - zaledwie 47,5 mln. To o 4,2 mln więcej niż minimalny budżet na zawodników, który także wyznacza liga.

Średnia płaca w tym sezonie to 5,85 mln, czyli dokładnie tyle, ile zarobi Marcin Gortat. Minimalny kontrakt warty jest 457 tys., najbogatsi zarabiają ponad 20 mln rocznie - oto czołówka według danych z espn.com:

Kobe Bryant (Lakers)23,03
Jermaine O'Neal (Heat)23,01
Tracy McGrady (Rockets)22,8
Tim Duncan (Spurs)22,1
Shaquille O'Neal (Cavaliers)21,0
Paul Pierce (Celtics)19,7
Dirk Nowitzki (Mavericks)19,7
Ray Allen (Celtics)18,7
Rashard Lewis (Magic)18,0
Michael Redd (Bucks)17,0