Paweł Zagumny: Wszyscy mi zazdroszczą pogody

W Polsce narzekamy na zimno, w Atenach pogoda nastraja dużo bardziej optymistycznie. - Wszyscy mi zazdroszczą tej pogody. Denerwują się jak do nich dzwonię i mówię im, jak u mnie jest ciepło - śmieje się Paweł Zagumny, który w rozmowie z serwisem Reprezentacja.net opowiedział o swoim nowym życiu w Grecji.
Reprezentacja.net: Jak oceniasz z perspektywy tego krótkiego czasu swoje przejście do Panathinaikosu? Czy to była dobra decyzja?

Paweł Zagumny: - Na razie ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, głównie ze względów sportowych. Jak do tej pory zagraliśmy dopiero trzy mecze, więc ciężko mi to ocenić. Generalnie wszystko jest w porządku, sprawy organizacyjne są zamknięte, więc pod tym względem jestem zadowolony.

A samo miasto, mieszkanie, miejsce, ludzie? Jak oceniasz swoje nowe miejsce do życia?

- Myślę, że w kwestii mieszkania trudno było lepiej trafić. Mieszkam nad morzem, w Atenach. Czasami doskwierają mi korki, ale to sporadyczne wypadki, kiedy się wybieram do miasta.

W jakim języku porozumiewasz się w klubie - po włosku czy po angielsku?

- Generalnie po angielsku, ale trzech lub czterech zawodników zna włoski i z nimi porozumiewam się właśnie w tym języku.

Jak zostałeś przyjęty przez kolegów z drużyny? Rozgrywający jest przecież kluczową pozycją w każdym zespole.

- Myślę, że na razie pozytywnie. Wszystko jest ok, docieramy się. Mamy trochę problemów z kontuzjami, ale wydaje mi się, że powoli będzie coraz lepiej.

Rozegraliście dopiero trzy spotkania w lidze greckiej. Powiedz, czy można je porównać do spotkań PlusLigi?

- Wydaje mi się, że poziom tych czołowych drużyn jest porównywalny. Zespoły słabsze w lidze greckiej są dużo słabsze niż te w PLS-ie. Jest duża przepaść między ekipami dobrymi i słabymi. Myślę, że większa niż w lidze polskiej.

W Lidze Mistrzów gracie w grupie z Jastrzębskim Węglem, VfB Friedrichshafen i CopraNordMeccanica Piacenza. Jak widzisz wasze szanse w tym zestawieniu?

- Będzie nam bardzo ciężko wyjść z grupy. Drużyna miała wyglądać inaczej, była budowana pod Ligę Mistrzów, ale nie wszyscy zawodnicy przyszli. Na pewno będzie to nielada wyczyn awansować do następnej rundy. Nie poddamy się jednak bez walki, ponieważ będziemy grali już w pełnym składzie.

Rozmawiasz na pewno z rodziną przez telefon i wiesz, że w Polsce obecnie są cztery stopnie, pada deszcz, jest szaro, ciemno. Co sobie myślisz o tym siedząc w słonecznej Grecji?

- Na razie wszyscy mi zazdroszczą tej pogody tutaj, denerwują się jak do nich dzwonię i mówię im, jak u mnie jest ciepło (śmiech). Teraz mam 25 stopni i myślę, że temperatura nie spadnie tutaj poniżej 15 stopni aż do grudnia. Jestem bardzo zadowolony. 

Więcej w serwisie Reprezentacja.net