Walka Adamek - Gołota. Ring będzie śliski - to lepiej dla Gołoty

Walka Gołota - Adamek elektryzuje już od wielu dni. Może się jednak okazać, że pięściarze nie będą mieli równych szans. Larry Hazzard, komisarz IBF, poważnie obawia się o pokrywę ringu, która jego zdaniem jest śliska. To poważny problem dla bardziej ruchliwego i szybszego Tomasza Adamka. Relacja z gali bokserskiej Z czuba i na żywo na Sport.pl od 20.00
Raport specjalny o walce Gołota - Adamek >

Relacja z walki Z Czuba i na żywo >

Walka nazywana pojedynkiem stulecia w Polsce, może nie być do końca równa i nie chodzi tu wcale o warunki fizyczne obu bokserów. Larry Hazzard, który jest komisarzem IBF, uważa, że powierzchnia ringu, na którym zostanie rozegrany pojedynek, może okazać się za śliska.

W piątek Hazzard nie będąc pewien, czy ring nadaje się do walki, zrobił próbę - polał pokrywę areny wodą. Wyniki eksperymentu nie zadowoliły komisarza. Już po pierwszych sobotnich walkach widać, że organizatorzy bardzo dbają o arenę. Co chwila na ringu pojawiają postacie ze szmatami, które pieczołowicie ścierają arenę

Taka sytuacja to zła wiadomość dla Tomasza Adamka, który jest lżejszy i szybszy, a więc będzie w większym stopniu wykorzystywał każdy centymetr areny, często zmieniając swoją lokalizację. Inaczej się ma sytuacja Andrzeja Gołoty, który jako "ten cięższy" i twardo stojący na nogach, skupi się na uderzeniach, a mniej na ruchu.

Gołota chciał wyciągnąć Szpilkę z więzienia

W dniu polskiej walki stulecia rywal Tomasza Adamka z samego rana wsiadł w łódzką taksówkę i w towarzystwie żony odwiedza kolejne posterunki policji. Miał nadzieję na znalezienie boksera Artura Szpilki i poręczenie za niego. Gołota odszukał Szpilkę w areszcie śledczym przy ul. Smutnej. Tam próbował interweniować, by młodego boksera wypuszczono na czas walki. Komendant był jednak nieugięty. Więcej o tym, co robił Gołota przed walką - czytaj na Sport.pl