Michał Kubiak: Po części dzięki Zbyszkowi mam tę robotę

Jako ostatni dołączył do składu włoskiej Padwy. Lorenzo Bernardi, legenda włoskiej siatkówki ocenił jego predyspozycje: - Mimo że jest bardzo młody, jego międzynarodowe doświadczenie pozwoliło mu wypracować niezłą technikę. Mając zaledwie 21 lat, ten chłopak ma jeszcze wielkie pole do poprawy swoich umiejętności.
Reprezentacja.net: Pierwsze wrażenia z klubu?

 Michał Kubiak: - Zaskoczył mnie profesjonalizm włoski, mimo że to druga liga. Organizacja klubu i podejście do zawodników, do meczów jest super. Na pewno zastała mnie trochę niecodzienna sytuacja, bo kiedy przyjechałem do Włoch na początku, ludzie z klubu chcieli zobaczyć, co prezentuję swoją osobą i dopiero potem podjąć decyzję. Graliśmy jeden mecz kontrolny z pierwszoligową Veroną, nieźle zagrałem i myślę, że mogłem się spodobać.

Jak w ogóle znalazłeś się we Włoszech?

- "Kontuzję" złapał jeden z przyjmujących, okazało się, że ma problemy z sercem. Podczas treningu w okresie przygotowawczym zemdlał, skierowano go na badania i okazało się, że nie będzie mógł grać, a Padova poszukuje w tej sytuacji przyjmującego na jego miejsce na nowy sezon. Zbyszek Bartman zadzwonił do Bernadriego, czy nie potrzebuje zawodnika, ten zobaczył kasetę z nagranymi moimi meczami z tegorocznego Memoriału Huberta Wagnera. I Bernardi zgodził się, żebym przyjechał do nich na konsultacje. Zagraliśmy sparing z Veroną, chyba wypadłem nieźle, a dalej sprawę poprowadził już mój menadżer.

Można więc powiedzieć, że po części koledze zawdzięczasz grę w Italii?

- Można tak powiedzieć, tak przecież było, ja tego nie ukrywam. Ale jeśli w meczu z Veroną nie sprawdziłbym się, przecież odesłaliby mnie z powrotem do Polski (śmiech). W każdym razieZbyszek dzięki swoim znajomościom mi pomógł i można powiedzieć, że dzięki niemu mam tę robotę (śmiech ).

Co powiesz o nowym trenerze - Lorenzo Bernardim?

- Powiedzmy sobie szczerze, to były znakomity siatkarz, trenerem jest młodym - pierwszy rok na ławce trenerskiej, na pewno ma wielki bagaż doświadczeń. Może nie trenerskich, tych ma może mniej niż wielu trenerów z polskiej ligi, ale pojęcie o sporcie ma olbrzymie. Za kilka lat ma szansę stać się znakomitym szkoleniowcem. Uczę się bardzo dużo, przecież Bernardi grał na mojej pozycji, więc tym bardziej mam ku temu możliwości. Poświęca każdemu z nas sporo uwagi, dużo pracujemy indywidualnie. Oprócz tego jest otwartym człowiekiem, z którym można pogadać na każdy temat.

Jak podobają Ci się Włochy?

- Jestem zwolennikiem kuchni włoskiej, nawet u mnie w domu mama stara się przygotowywać dania tego typu. Jeśli chodzi o miasto, jest jak każde inne: ładne, stare, zabytkowe. Mam blisko do Wenecji, która zrobiła na mnie wrażenie. Padwa to zwykłe włoskie miasteczko, podobne do Krakowa, jest troche kościołów, uniwersytetów - jest co zwiedzać. Dla tych, którzy lubią stare miasta, romantyczne spacery (śmiech) to fajne miejsce - to wszystko można tutaj znaleźć. Klimat jest sprzyjający, wiadomo - jak jest zimno, nie chce się wstawać z łóżka, a kiedy świeci słońce, jest super, chce się żyć. Ostatnio w południe było koło 20 stopni, tak zimno jak w Polsce na pewno nie będzie, z czego się bardzo cieszę (śmiech).

Więcej w serwisie Reprezentacja.net »