Czy Liverpool da radę Manchesterowi United?

Nie wiadomo, czy wyleczą się Rooney, Gerrard i Torres, ale nawet bez nich to największy klasyk na Wyspach. Dwie najbardziej utytułowane drużyny spotkają się w niedzielę na Anfield Road. Jeśli gospodarze przegrają, będą tracić do lidera 10 punktów. Relacja na żywo w Sport.pl.
Hit Premier League bez Rooneya i Gerrarda »

Ryan Giggs nazywa te spotkania najsławniejszymi pojedynkami w angielskim futbolu. Po 19 razy zdobywali mistrzostwo, Liverpool ma pięć Pucharów Europy, MU - trzy. - Od 23 lat spotykam się z Liverpoolem i niezależnie od wszystkiego zawsze gra się nam bardzo ciężko - mówi trener MU Alex Ferguson.

Jego niedzielny rywal zalicza najgorszą serię od 22 lat. Przegrał cztery mecze z rzędu, w Lidze Mistrzów stoi pod ścianą, zdobywając w trzech meczach ledwie trzy punkty. Kibice mają dość. W niedzielę zorganizują marsz przeciwko amerykańskim właścicielom klubu. - Obiecali nam stadion, którego nie zbudowali. Narobili 245 mln funtów długów, biorą pieniądze z klubowej kasy, by pokryć własne wydatki - tłumaczy Paul Gardner z klubu kibica Liverpoolu.

Liverpool najgorzej od 1987 roku. Co się dzieje z The Reds?
Według fanów Tom Hicks i George Gillett latem po zdobyciu pierwszego wicemistrzostwa od siedmiu lat powinni wzmocnić zespół. Skończyło się na sprowadzeniu Glena Johnsona i wymuszonym przez sprzedaż Xabiego Alonso do Realu transferze Alberto Aquilaniego. Włoch przyszedł z kontuzją, kilka dni temu pierwszy raz zagrał w rezerwach. Z Manchesterem nie wystąpi na pewno.

Ale bardziej kibiców "The Reds" martwią kontuzje Stevena Gerrarda i Fernando Torresa. Liderzy zespołu na swoich pozycjach zaliczani do najlepszych na świecie prawdopodobnie nie wyleczą się na niedzielę. Żadna drużyna europejskiej czołówki nie jest tak uzależniona od umiejętności i serc dwóch piłkarzy.

Za to angielscy eksperci winią trenera Rafę Beniteza. Hiszpan przez cztery lata zaliczył więcej transferowych wpadek od szkoleniowców Chelsea, Arsene'a Wengera z Arsenalu i Aleksa Fergusona z MU. Na napastników Robbiego Keane'a i Ryana Babela wydał w sumie 30 mln funtów. Pierwszego już na Anfield Road nie ma, drugiego trener i fani chętnie by pożegnali.

W efekcie zmiennikiem Torresa jest dziś David N'Gog, który w 16 meczach ligowych zdobył ledwie trzy bramki.

Fergusona martwi tylko kontuzja łydki Wayne'a Rooneya. Dopiero przed meczem okaże się, czy reprezentant Anglii zagra. Do pierwszej jedenastki wrócą za to Ryan Giggs i Patrice Evra, którzy opuścili środowe spotkanie z CSKA w Moskwie.

Dwa ostatnie mecze wygrał Liverpool. Na Old Trafford 4:1 na Anfield Road 2:1. W tym drugim meczu grał bez... Gerrarda i Torresa.