Walka stulecia: Wielki Gołota kontra tańczący Adamek

Sportowa Polska jest w rozterce. Po wysłuchaniu bokserskich autorytetów, po przeczytaniu setek wpisów na internetowe fora wyraźnie widać - większość trzyma kciuki za Gołotę, ale jednocześnie uważa, że przegra on pojedynek z Adamkiem. Walka stulecia w wadze ciężkiej w sobotę w Łodzi. Remis wykluczony. Kto zwycięży przekażemy najszybciej w relacji Z Czuba i na żywo, którą zaczynamy już o 20!
Wszystko o walce Adamek - Gołota »

Tak trenuje przed walką stulecia Andrzej Gołota...
Tomasz Adamek nie błyszczy dowcipem ani nie miał barwnego życia, przynajmniej w porównaniu z Andrzejem Gołotą. Jego rywal zadziwia autoironią, najlepszym dowodem, że jest człowiekiem bystrym, o życiorysie pogmatwanym, pełnym upadków i podniesień, niby przegranym, lecz wciąż walczącym. Na swój sposób pociągającym.

Obaj mają szanse na zwycięstwo i obaj mogą polec dramatycznie, a nawet ostatecznie - równie dobrze w pierwszej, co w ostatniej rundzie.

Za Gołotą przemawia doświadczenie w wadze ciężkiej, doświadczenie w bojach z największymi pięściarzami najwyższej kategorii. A przeciw niemu przemawia to, że niemal wszystkie zakończył mniej lub bardziej spektakularnymi porażkami.

... a tak, u siebie w domu, Tomasz Adamek
Przemawia za nim również to, że w chwilach kryzysowych nie ma skrupułów, by zastosować chwyt uchodzący za brutalny nawet w tym najbrutalniejszym sporcie. Mało tego, był pod tym względem wręcz prekursorem. Używał na ringu zębów jeszcze przed Mikiem Tysonem, walił przeciwnika z byka przed Evanderem Holyfieldem, wyłamywał ręce rywalowi, z premedytacją walił go poniżej pasa. W Łodzi może się na to nie zdecyduje, ale z pewnością będzie chciał wykorzystać przewagę fizyczną nad Adamkiem - jest o kilka centymetrów wyższy, ma o kilkanaście centymetrów większy zasięg ramion i, co najważniejsze, jest o 15 kg cięższy. Może dzięki temu uwiesić się na przeciwniku, zamęczyć go i rozstrzygnąć pojedynek w sposób mało estetyczny, lecz skuteczny.

Jest zdeterminowany - jego trener po sesji tarczowania schodził z ringu, mówiąc pół żartem, pół serio: "On chyba chciał mnie zabić". Związani z nim ludzie twierdzą, że traktuje pojedynek personalnie, sam widziałem to na treningu, gdy Gołota, chyba wyobrażając sobie przeciwnika, krzyczał przy zadawaniu ciosów: "I raz, k...aaaa".

Ale Gołota ma też olbrzymie braki, związane z wiekiem, kontuzjami i porażkami, jakich doznał - wszystkich oprócz jednej przez nokaut.

Tomasz Adamek: pokonam Gołotę szybkością i 'cwancykami'
Gołota zbliża się do 42. urodzin. Zatracił szybkość, sprawność w poruszaniu się po ringu. Grozę sytuacji widać przy porównaniu filmów z treningów obu rywali w Wiśle i Gilowicach. Przy Gołocie powinny pokazać się napisy: "proszę nie regulować odbiorników, film nie jest odtwarzany w zwolnionym tempie". Na jego pocieszenie ring będzie mały - tylko 6x6 m - co wydatnie zmniejsza rywalowi parkiet do tańca.

Kontuzje lewego ramienia pozbawiły Gołotę lewego prostego, czyli najważniejszej broni w walce z niższym przeciwnikiem. Będzie próbował walczyć więcej prawą - to też widziałem osobiście na treningu, na którym zadawał nią 90 proc. uderzeń.

Porażki odebrały mu niezachwianą pewność siebie, bez której lepiej bokserowi nie wchodzić do ringu.

Po drugiej stronie stanie debiutant wagi ciężkiej, który nie doznał jeszcze przykrości spotkania się z zabijakami ringu. Klasę jego przeciwników dzielą miliony mil od klasy rywali Gołoty. Gdzie tam Paulowi Briggsowi, O'Neillowi Bellowi (w formie z walki z Adamkiem) do Bowe'a, Lewisa, Tysona, Ruiza czy Byrda.

Ma Adamek słabe strony: dziurawą obronę, przez którą tyle się już nacierpiał, brak nokautującego uderzenia, niesprawdzoną odporność na ciężkie uderzenia. Wszystkie te niedomagania mogą spowodować katastrofę. A zaryzykował przecież Adamek sporo, rezygnując z tytułu mistrza świata kategorii juniorciężkiej. W razie porażki powrót będzie niezwykle trudny.

32-letni Adamek jest w optymalnym dla pięściarza wieku. Wali, tłucze, drapie, kopie w bramę, za którą znajduje się bokserski skarbiec. Na razie pojedynek z Gołotą jest dla niego najbardziej lukratywny w karierze, Gołota zaś zarabiał już - i to nieraz - wielokrotność honorarium za Łódź.

Najważniejszym atutem Adamka jest szybkość. Znów wrócę do publikowanych w portalu Sport.pl filmów z treningów - aby dostrzec płynność błyskawicznego uderzenia, internetowe łącze musi być doskonałe. Inaczej ciosu nie dojrzysz.

Po przemieszczaniu się po ringu też widać, że Adamek przyszedł do wagi ciężkiej z kategorii o 19 kg niższej. Gołotę może frustrować, że jego ciosy trafiają w próżnię.

Jeszcze niedawno bezwzględnym faworytem bukmacherów był Adamek. Teraz do głosu dochodzą fani Gołoty. Firma bukmacherska Unibet twierdzi nawet, że w ostatnich dniach przed walką więcej obstawiających typuje zwycięstwo tego drugiego. Nikt o zdrowych zmysłach nie obstawi tylko remisu.



Tak typują

William Hill

Adamek 1,2 za 1

Gołota 4,3 za 1

remis 26 za 1



Bwin

Adamek 1,38 za 1

Gołota 3 za 1

remis 23 za 1



STS

Adamek 1,5 za 1

Gołota 2,25 za 1

Co łączy Wisławę Szymborską i Andrzeja Gołotę? »