Sport.pl

Gołota vs. Adamek, czyli jak ugryźć parę milionów

Andrzej Gołota zarabiał nawet 15 razy tyle, ile dostanie za galę w Łodzi. Dla Tomasza Adamka jest to szczyt. Relacja z Czuba i na żywo na Sport.pl w sobotę od 20:00.
Raport specjalny o walce Gołota - Adamek »

Zysk z sobotniego pojedynku w łódzkiej Arenie zostanie podzielony niemal równo między trzech głównych aktorów i udziałowców przedsięwzięcia: Adamka (33 proc.), Gołotę (33 proc. ) i Polsat (34 proc.). Nie znamy konkretnej kwoty, jaką otrzymają pięściarze, ale z nieoficjalnych informacji wynika, że może to być około 200 tys. dol. Jednak suma jest uzależniona od wielu czynników.

Tomasz Adamek dla Sport.pl: pokonam Gołotę szybkością!
Do podziału będą wpływy z biletów. Hala zostanie wypełniona co do jednego krzesła - wpływy (nie zysk) mogą wynieść około 3 mln zł. Biletów - w sumie 14 tys.100 - za 80 zł, 136, 263 oraz 1050 zł nie ma już od dawna.

System podziału powoduje, że strony niezwykle uważnie patrzą sobie na ręce. Polsat, który przejął dużą część biletów, sprzedaje je swoim pracownikom, a nie rozdaje. Pięściarze zapewnili sobie w kontraktach jedynie po dziesięć wejściówek, aby jak najwięcej oddać do puli generującej ich wspólny zysk.

Podobnie jest z biletami dla oficjeli z IBF (12-rundowy pojedynek toczyć się będzie o tytuł mistrza międzynarodowego IBF wagi ciężkiej) oraz dla amerykańskich ekip promotorskich - Main Events Adamka i Don King Production Gołoty. Bilety lotnicze Amerykanów miały kosztować prawie 140 tys. dol. Po cięciach uzgodnionych przez zainteresowane strony koszty podróży zmalały o ponad 100 tys. dol. Z ekip pięściarzy tylko Gołota i Adamek podróżowali klasą biznes.

Klasą biznes przyleciał oczywiście Zigi Rozalski, który formalnie nie jest przypisany do ekipy żadnego pięściarza, choć jest przyjacielem i doradcą obydwu. To on ciągnął za sznurki przy organizowaniu pojedynku. Rozalski jest jednak milionerem, płaci za siebie, stać go chyba, skoro właśnie stał się szczęśliwym posiadaczem ferrari california w kolorze czerwonym, zaś córce na osiemnastkę kupił czarne porsche 911 Turbo S. W sumie wydał na obydwa pojazdy niecałe pół miliona dolarów.

Wpływy ze sprzedaży praw do transmisji są również znane i, niestety, dla pięściarzy nie są bajońskie. Walki nie pokaże na żywo żadna stacja w USA. Być może zostanie odtworzona, bo w tym celu przyjechał do Polski telewizyjny producent, który zadba, aby sygnał miał standard właściwy dla amerykańskich telewizji.

Być może można by zarobić więcej, ale podobno promotorzy Adamka z Main Events do końca nie wierzyli, że w ogóle dojdzie do pojedynku. Głównym źródłem wpływów z prawa do transmisji są więc opłaty z telewizji zamkniętej - pojedynek zostanie pokazany w kilku restauracjach i klubach polonijnych Chicago i Nowego Jorku.

Gros pieniędzy dla pięściarzy będzie pochodziła z reklam pokazywanych przez Polsat przed walką, w czasie jej trwania i po niej. Pięściarze otrzymają do podziału 66 proc. zysku z reklam. Z jednej strony cena jednego spotu uzależniona jest od oglądalności, z drugiej - kwota końcowa zależy od trwania pojedynku. Gdyby więc pięściarzom zależało tylko na pieniądzach, pojedynek trwałby pełne 12 rund. Po obejrzeniu Gołoty na treningu w Wiśle nie sądzę jednak, aby biznes był dla niego w tym przypadku najważniejszy. Gdy będzie miał szansę znokautować nielubianego przeciwnika, wykorzysta ją.

Polsat robi za to, co może, by zarobić jak najwięcej. Zrezygnował z planowanej na dziś konferencji prasowej, której organizacja kosztowałaby kilkadziesiąt tysięcy złotych, i połączył ją z piątkowym oficjalnym ważeniem. Telewizja prawdopodobnie wychodzi z założenia, że walka i tak została już sprzedana, zainteresowanie kibiców jest, większe pewnie nie będzie, i postanowiła podtrzymać je wyłącznie swoimi siłami antenowymi. Jednak stacja, licząc na rekordową oglądalność w sobotę, może być rozczarowana. Wskazują na to dane z internetu. Liczba odsłon stron związanych z walką jest dużo mniejsza niż w przypadku innych wydarzeń sportowych, np. mistrzostw Europy siatkarzy, ekstraklasy piłkarskiej, czy Ligi Mistrzów.

Być może walka nie osiągnęła pewnej masy krytycznej, co powoduje zwykle, że wydarzenie wykracza poza granicę sportu i staje się przedmiotem powszechnego zainteresowania.

Dotąd sportowym rekordem Polsatu była walka Gołoty z Timem Witherspoonem w 1998 roku oglądana przez 13,4 mln widzów. Tylko dwa sportowe wydarzenia były oglądane przez większą rzeszę kibiców, obydwa w publicznej telewizji - olimpijski turniej skoków z udziałem Małysza w Salt Lake City w 2002 r. oraz finał mundialu we Francji w 1998 r.

"Madafakaaa" na treningu Gołoty- czytaj i zobacz zdjęcia »