Majewski odejdzie wcześniej. Czy nowym trenerem będzie Majewski?

Najpóźniej we wtorek 3 listopada PZPN wybierze selekcjonera reprezentacji Polski. Zadebiutuje on 14 listopada w towarzyskim meczu z Rumunią
- Do końca tygodnia czekamy na zgłoszenia kandydatów. Czy to z Polski, czy zagranicy. W poniedziałek odebrałem telefony od trzech zagranicznych agentów reprezentujących pewnych szkoleniowców, którzy nie życzyli sobie, by wymieniać ich nazwiska - mówił wczoraj dyrektor PZPN Jerzy Engel.

Oznacza to, że związek sam nie zamierza szukać najlepszych kandydatów. Nie skontaktuje się np. ze Szwedem Larsem Lagerbaeckiem, Francuzem Jean'em Tiganą, Włochami Roberto Mancinim albo Luciano Spalettim, Niemcem Berndem Schusterem, Rumunem Victorem Piiurcą czy Chorwatem Slavenem Biliciem.

- Z zagranicy mamy sześć zgłoszeń - powiedział dyrektor Engel. - Są słabsze i mocniejsze nazwiska. Kandydatów jest w sumie kilkunastu, wybierzemy trzech-czterech, z którymi porozmawiamy i zapytamy o pomysł na reprezentację. Kandydaturę przedstawimy na Zarządzie. Komisja powołana przez prezesa Grzegorza Latę ustali kryteria, według których zostanie wybrany nowy trener.

PZPN skupi się na słabych trenerach, którzy już dawno przysłali swoje aplikacje do związku, bo to nie oni dla Polski są gratką, lecz odwrotnie. I odrzuci zapewne kandydatury Niemca Lothara Matthaeusa, Lawrie Sancheza z Irlandii Płn., Hiszpana Javiera Clemente czy Włocha Alberto Zaccheroniego. Żaden z nich od lat nie odniósł sukcesu i nie poprowadzi Polski podczas Euro 2012. Javier Aguirre awansował właśnie do mundialu i przedłużył kontrakt z federacją meksykańską, a wymieniony przez Engela z imienia i nazwiska Izraelczyk Avram Grant podpisał umowę z Portsmouth.

- Z polskich trenerów kandydatami są Franciszek Smuda, Paweł Janas, Maciej Skorża, Henryk Kasperczak i Stefan Majewski - wyliczał prezes Grzegorz Lato. Choć jeszcze po niedawnym meczu ze Słowacją zapewniał, że w listopadowych meczach kadrę na pewno poprowadzi Majewski. Po porażkach z Czechami i Słowakami prezes albo zrezygnował z tej koncepcji, albo już wie, że Majewski pozostanie na stanowisku jako asystent Pawła Janasa.

Czy zapowiedź przyspieszonego wyboru selekcjonera ma uspokoić opinię publiczną poirytowaną słabymi wynikami reprezentacji i ujawnianiem niewygodnych faktów dotyczących finansów PZPN? Według piłkarskich działaczy wszystko jest w porządku. Każda złotówka jest rozliczana, a żadnego konfliktu z kibicami nie ma. Ich nieobecność na Stadionie Śląskim w czasie meczu ze Słowacją wynikała ze złej pogody.

14 listopada rywalem kadry nowego (starego?) selekcjonera będzie Rumunia, cztery dni później Turcja albo Chorwacja, które nie awansowały do finałów MŚ.

Jak PZPN wydaje swoje miliony: premie, breloczki i Greń w komisji budowy siedziby
Czy jeśli komisja się ukonstytuuje, Lato z Engelem się poniżą? - czytaj tutaj >