Możdżeń jak Lewandowski - też... z Warszawy!

- Nie jestem aż taki młody. Mam już 18 lat - stwierdził po debiucie przeciwko mistrzowi kraju piłkarz Lecha Mateusz Możdżeń.
Ekstraklasa.tv: Zobacz skrót meczu Lech - Wisła »

Kto zagra w Lechu w miejsce odsuniętego za słabą grę do rezerw Hernana Rengifo, skoro trenerowi Zielińskiemu został zdrowy tylko jeden napastnik? - zastanawiali się kibice i dziennikarze. Czy będzie to lewy pomocnik Anderson Cueto, a może prawy Sławomir Peszko? - Peszko i tak gra ofensywnie. Wystawianie go w ataku byłoby wyważaniem otwartych drzwi - mówił trener Jacek Zieliński. - Ale kto wie, kto wie...

Pomysłu na Wisłę nie chciał zdradzić aż do meczu. Wtedy okazało się, że zagra jednym napastnikiem, a do składu wejdzie nikomu dotąd nieznany Mateusz Możdżeń. - Ta decyzja dojrzewała we mnie od dłuższego czasu, ale nie zakładałem, że wystawię go do gry od pierwszej minuty w meczu z Wisłą. Jakub Wilk przyjechał jednak na ten mecz chory. Nie mieliśmy wyjścia.

18-letni Możdżeń do Młodej Ekstraklasy Lecha przyszedł - tak jak Lewandowski - z Warszawy. Jest wychowankiem Ursusa i rodowitym warszawiakiem! W Młodej Ekstraklasie Lecha gra raczej na środku pomocy. Przeciwko Wiśle zagrał na lewym skrzydle.

We wtorek, już po karnej degradacji Hernana Rengifo i kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych przez Krzysztofa Chrapka, Lech wybrał się na sparing do obchodzącego właśnie 100-lecie istnienia małego klubu Pogoń Lwówek pod Poznaniem. Zagrał tam mecz towarzyski, który wygrał 6:0. Możdżeń wypadł nieźle na tle IV-ligowego rywala. Mało komu przyszło jednak wtedy do głowy, że krótko po sparingu wyjdzie w podstawowym składzie Lecha na mecz z mistrzem kraju!

Rzucany na pożarcie Lech pokonał Wisłę wbrew logice
- Mateusz bardzo dobrze prezentował się na treningach. Wrzucam go na głęboką wodę, ale mam nadzieję, że nie utonie - trener Jacek Zieliński, który w Lechu zastąpił Franciszka Smudę właśnie dlatego, że tamten - zdaniem władz klubu - źle prowadził politykę wobec młodych piłkarzy. Krótko mówiąc, uznawał ich za niezdolnych do gry na tym poziomie.

- O decyzji trenera dowiedziałem się kilka godzin przed meczem. Z każdą minutą trema była jednak coraz mniejsza. To wielka przyjemność grać z takimi zawodnikami jak Stilić czy Lewandowski. Cieszę się z debiutu, jednak nie jest tak, że jestem aż tak bardzo młody, w końcu mam 18 lat - mówił Możdżeń.

Relacja z meczu Lech - Wisła »