Przed walką stulecia: Tomasz Adamek unplugged

Tomasz Adamek wrócił z Newark do Gilowic, gdzie do środy będzie ćwiczył przed walką z Andrzejem Gołotą, która odbędzie się 24 października w Łodzi. Tyle że w Gilowicach zabrakło prądu
Raport specjalny o walce Gołota - Adamek »

W piątek przed 10 na warszawskie Okęcie przyleci z Chicago Gołota. On z kolei będzie ćwiczył w Wiśle, jakieś 45 km od Gilowic.

Problem w tym, że w wielu miejscowościach Polski południowej nie ma prądu. Adamek (32 lata, 38 zwycięstw, 1 porażka, 26 nokautów) przygotował sobie salkę w swoim domu, ale w piwnicy jest ciemno i będzie musiał trenować po sąsiedzku, w sali gimnastycznej w szkole podstawowej.

Jego trener Andrzej Gmitruk obawia się, żeby Adamek nie przeziębił się, bo przyjechał z New Jersey, gdzie jeszcze w środę biegał w krótkich spodenkach przy 18 stopniach C.

Na takie samo przyjęcie może liczyć w piątek Gołota (41 lat, 41 zwycięstw, 7 porażek, 33 nokauty) w Wiśle, dokąd pojedzie na krótkie zgrupowanie z Samem Colonną, gdy tylko trener doleci, czyli w sobotę.

Obaj pięściarze do środy będą na Śląsku się aklimatyzować i nabierać świeżości. W czwartek w Łodzi odbędzie się konferencja prasowa, w piątek oficjalne ważenie. W wadze ciężkiej waga jest rodzajem ceremonii, ale w tym przypadku ciekawe jest, jaka różnica w kilogramach będzie dzieliła obydwu pięściarzy. Mówi się, że Gołota może ważyć około 112-115 kg, zaś Adamek 97-98 kg. Polsat chce zorganizować w przyszłą środę w Łodzi treningi otwarte, ale pięściarze w czwartek jeszcze nic o tym nie wiedzieli.

Pojedynek już na pewno odbędzie się o tytuł międzynarodowego mistrza IBF wagi ciężkiej, dzięki czemu po pierwsze, może być 12-rundowy, a po drugie, zwycięzca awansuje do pierwszej 15. rankingu IBF.

Andrzej Gmitruk: Adamek gotowy do walki z Gołotą - czytaj tutaj »