Zaccheroni oglądał Polaków. Czy zgłosi swoją kandydaturę?

Były trener najlepszych włoskich klubów powiedział że nigdy nie planował być trenerem reprezentacji Polski. - Zadzwonił do mnie dziennikarz z Polski i zapytał, czy byłbym zainteresowany, stąd zamieszanie - wytłumaczył. Nieoficjalnie jednak wiadomo, że będzie się starał o tę posadę
Zobacz samobój Gancarczyka na Z czuba.tv »

Mecz obejrzał na trybunach były trener m.in. Lazio, Milanu i Interu Alberto Zaccheroni. Przyznał, że był również w Pradze na meczu Czechy - Polska. Kategorycznie jednak zaprzeczył, że jest zainteresowany pracą z biało-czerwonymi, choć jego nazwisko pojawiało się w gronie zagranicznych kandydatów, którzy przysłali swoje zgłoszenie do PZPN. - Zadzwonił do mnie dziennikarz z Polski i zapytał, czy byłbym zainteresowany, stąd zamieszanie. Teraz jeżdżę po Europie i oglądam różne mecze - powiedział Zaccheroni. Dodał, że w Polsce przyjechał odwiedzić znajomego. W ciągu dnia zjadł obiad z Markiem Koźmińskii w Krakowie. W czwartek wraca do Włoch. Nieoficjalnie jednak wiadomo, że będzie się starał o pracę z reprezentacją Polski.

Po meczu prezes PZPN Grzegorz Lato wyznał, że "żadnego bojkotu nie było. A kibice nie przyszli, bo...było zimno i padał śnieg. A mecz, dla Polaków, był o nic".

Polska » przegrała ze Słowacją 0:1