Piłkarze polskiej młodzieżówki się nie nadają

Czas przejrzeć na oczy: połowa zawodników z kadry nie nadaje się do tego poziomu. Trener też wie, że popełnił błąd - mówi Patryk Małecki, napastnik młodzieżowej reprezentacji po klęsce z Holandią
Polacy prowadzeni przez Andrzeja Zamilskiego przegrali we wtorek 0:4 i mają tylko teoretyczne szanse na awans do mistrzostw Europy. Przy stanie 0:0 Małecki (w ekstraklasie współlider klasyfikacji strzelców) nie wykorzystał rzutu karnego.

Piotr Jawor: Kamil Grosicki mówi, że to on miał uderzać, a nie pan.

Patryk Małecki: Niech nie opowiada, że on cały czas strzela rzuty karne, bo to nieprawda. Na odprawie trener nikogo nie wskazał. Czułem się pewnie, więc wziąłem piłkę i zmarnowanie jedenastki biorę na siebie. Nie można jednak powiedzieć, że o wszystkim zdecydował jeden strzał. Holandia pokazała nam, gdzie jesteśmy. Czas przejrzeć na oczy, bo połowa zawodników z kadry U-21 nie nadaje się do tego poziomu. Rozmawiałem po meczu z kilkoma osobami i też się dziwią, że tacy piłkarze występują w reprezentacji.

Nie strzelił pan karnego i jeszcze narzeka na kolegów.

- Z zespołem przebywałem 10 dni i mówię otwarcie, że połowa się nie nadaje. To nie tylko moja opinia, trener też to powinien wiedzieć. Nawet na ławce siedzieli lepsi zawodnicy od tych, którzy grali. Trener na pewno wie, że popełnił błąd. Przez 30 minut jakoś to wyglądało, ale później był wielki dramat.

Między nami a Holendrami jest aż taka przepaść?

- Gdybym wykorzystał rzut karny, może mecz potoczyłby się inaczej. Dziwne, bo wszyscy nasi reprezentanci występują w klubach, ale gdy wystąpili przeciwko Holendrom, to zapomnieli, jak się gra w piłkę. A kilkoma zawodnikami nie da się pokonać takiego przeciwnika. Zresztą ja też nie zaprezentowałem się na swoim poziomie. Dlatego inni powinni wziąć grę na siebie, a nie liczyć, że Małecki przyjmie piłkę i strzeli trzy gole.

W minionym sezonie żaden piłkarz Wisły nie chciał wykonać rzutu karnego w meczu z Lechią Gdańsk. W końcu pan podszedł do piłki i trafił.

- Fajnie, że wtedy strzeliłem, ale w pamięci zostanie mi też ten karny z Holandią. Doszedłem jednak do wniosku, że już raczej nie będę wykonywał "jedenastek", bo to za duże obciążenie. Zostawię to innym.

El. ME U-17. Awans reprezentacji Polski »