Wojciech Fibak: Agnieszka to mały geniusz tenisa

Najlepszy polski tenisista w historii twierdzi, że Radwańska w finale turnieju w Pekinie zagrała tak dobrze jak w ćwierćfinałowym meczu z Jeleną Dementiewą i półfinałowym z Marion Bartoli. Ale ze Swietłaną Kuzniecową, która trafiała prawie każdą piłkę wygrać było bardzo trudno.
Kuba Dybalski: Czy Agnieszka mogła zagrać lepiej w pekińskim finale z Kuzniecową?

Wojciech Fibak, najlepszy polskim tenisista: - Zagrała trzeci z rzędu pojedynek na najwyższym poziomie. Była skoncentrowana, spokojna i precyzyjna. Świetnie się poruszała po korcie. Grała jak tenisistka z pierwszej dziesiątki rankingu WTA. Mimo ciągłego bombardowania niską, ryzykowną piłką z obu stron, przyjęła otwartą grę z Kuzniecową. Rosjanka akurat w niedzielę trafiała jednak prawie wszystko.

Kuzniecowa zastrzeliła Polkę siłą. Co ma zrobić Radwańska, by wygrywać z takimi tenisistkami?

- Spokojnie. Przecież, gdyby Agnieszka wygrywała regularnie np. z Sereną Williams, to byłaby numerem jeden na świecie. Z tymi silnymi też potrafi wygrać, gdy one mają słabszy dzień. Pokonała już i Venus Williams, i Kuzniecową. Agnieszka ustępuje siłą wielu rywalkom, ale ma inne zalety. Nie twierdzę, że Agnieszka ma być numerem jeden, ale może być np. numerem pięć.

Przez cały sezon Radwańska spotykała się raczej z krytyką.

- Ten sezon był do tej pory rozczarowujący. Miała dużo wahań formy. Nie wygrała żadnego turnieju. Biorąc pod uwagę jej talent, powinno być zdecydowanie lepiej. Sam mówiłem, by chwalić Agnieszkę. Agnieszka jest najbardziej utalentowaną tenisistką na świecie w sensie czytania gry, przewidywania ruchów przeciwniczek, tych najtrudniejszych uderzeń z półwoleja, trafiania w linię... Pięknie gra przy siatce. Nie ma może takiej siły jak niektóre tenisistki, ale to jest mały geniusz tenisa. Warto się zastanowić, czy nie można jej talentu wykorzystać jeszcze lepiej.

Urszula Radwańska wygrywa na turnieju w Linzu »