Walka Adamek-Gołota. Sparingpartnerem Adamka niedoszły mistrz Indiańskiej Rady Boksu

Jeśli jakość przeciwnika mierzyć klasą sparingpartnerów, Tomasz Adamek przygotowuje się właśnie do pojedynku z Pudzianem, a nie z Andrzejem Gołotą.
Pojedynek dwóch najlepszych polskich pięściarzy odbędzie się w Łodzi 24 października. W kraju oraz - z pewnym przekąsem - w USA jest określany polską walką stulecia. Zwycięzca będzie królem Polski w boksie wagi ciężkiej, ale nie wiadomo, dlaczego nie mistrzem; Polski Związek Bokserski nie miał pomysłu w tej sprawie.

Mimo olbrzymiej medialnej rangi wydarzenia i potencjalnie groźnego przeciwnika mistrz świata kategorii juniorciężkiej Tomasz Adamek przed debiutem w wadze ciężkiej wynajął na sparingpartnerów takich ludzi, o których felietonista Blackie Sherrod pisał: "Mają wszystko, czego pięściarz potrzebuje, z wyjątkiem szybkości, wytrzymałości, siły ciosu i odporności. Innymi słowy, mają parę gaci".

To Amerykanie: Nicolai Firth, Jason Gavern i Derrick Rossy. Tylko o Rossym da się powiedzieć, że jest przeciętnym pięściarzem. W sobotę Gavern bił się w Rostocku z Denisem Bojcowem, rosyjską nadzieją wagi ciężkiej. Próbował pokonać Bojcowa oraz przekonać do siebie sędziego ringowego, rozśmieszając ich do łez - markował ciosy w arbitra, po niemal każdym ciosie Rosjanina pokazywał, że nic mu nie jest, choć widać było wyraźnie, że błędnik płata mu wielkie figle. Leżał w pierwszej rundzie, leżał w drugiej, był liczony na stojąco, wreszcie został znokautowany w siódmej.

Z Firthem jest nawet gorzej. Jakością techniki dorównuje pięściarzom słowackim i czeskim, przyjeżdżającym w pięciu wysłużonym żyguli na galę w Żyrardowie. W www.youtube.com można obejrzeć filmik, na którym Amerykanina rumuńskiego pochodzenia nokautuje niejaki Tye Fields w walce o tytuł Indiańskiej Rady Boksu (był wakat). W poprzedniej swojej walce Fields został znokautowany w szkolny sposób, w pierwszej rundzie, przez niezłego Monte Barretta. W sobotę Barrett padł w drugiej rundzie znokautowany przez świetnego Odlaniera Solisa! Ale nawet między ostatnim w tym łańcuchu Kubańczykiem Solisem a mistrzami takimi jak Kliczkowie jest jeszcze różnica klasy.

Czy sparingpartnerzy są wystarczająco wymagający, jak na takiego przeciwnika jak Gołota, który toczył wyrównane walki z najlepszymi pięściarzami świata? - zapytałem trenera Adamka.

- Spokojnie - mówi Andrzej Gmitruk. - Główną część sparingów prowadzimy z Derrickiem Rossym, z którym wykonujemy konkretne zadania treningowe. Kiedy po sześciu rundach z nim między liny wchodzi Gavern, rzuca się na Adamka z pełną siłą. Jest w ringu tylko dwie rundy, więcej od niego nie wymagamy. Podobnie od Firtha. Jego udział w sparingach jest nawet mniejszy niż Gaverna. Też oglądałem walkę Gaverna i muszę powiedzieć, że znacznie lepiej wygląda na treningu niż podczas prawdziwej walki. Są tacy pięściarze. Tomek należy do tych, którzy największą klasę pokazują podczas prawdziwej walki w ringu.

- To wygląda tak jak z wyścigami samochodowymi. Na treningach Adamek jeździ dobrym samochodem, ale na start siada w ferrari - powiedział trener.

Sparingparnter Adamka - "On może walczyć z Kliczkami" »