El. MŚ 2010: Oceny Polaków: Polczak najgorszy

Oceny za mecz reprezentacji Polski z Czechami (0:2) w skali 1-6.
Czechy - Polska 2:0. Koniec marzeń »

Wojciech Kowalewski 2+

Fatalnie wyprowadzał piłkę, najczęściej po jego wybiciach lądowała poza linią boczną. W drugiej połowie dobrze obronił strzały Jankulovskiego i Barosza.

Jakub Rzeźniczak 1

Często tracił piłkę i niecelnie podawał. Długo bał się wspomagać kolegów w ofensywie. Gdy w końcu się zdecydował, dośrodkował w aut. Razem z Polczakiem zawinił przy golu.

Arkadiusz Głowacki 2+

Pomagał Rzeźniczakowi i Polczakowi, na ich tle spisał się nieźle. Ale nie można powiedzieć, by jako najbardziej doświadczony, dobrze kierował defensywą.

Piotr Polczak 1

Bardzo długo niewidoczny, ale w 37. minucie podał do naciskanego przez Czechów Kowalewskiego, a ten nieudolnie wybił piłkę do Gancarczyka. Ta trafiła pod nogi Plasila, który dośrodkował do Barosza. Napastnik Galatasaray trafił, ale sędzia gola nie uznał. Chwilę później Polczak dostał żółtą kartkę. Oba gole padły po jego błędach. W 66. minucie nawet nie próbował gonić Barosza i Polaków ratować musiał Kowalewski.

Seweryn Gancarczyk 2

Nie przejął piłki po podaniu Kowalewskiego z 37. minuty, słabo wychodziło mu wyprowadzanie piłki, ale na pewno spisał się lepiej od Rzeźniczaka.

Jakub Błaszczykowski 2-

Wciąż daleki od optymalnej formy. W Pradze przeprowadził jeden rajd, w 20. minucie z 10 metrów powinien strzelić gola, ale skiksował.

Mariusz Lewandowski 3

Najlepszy w środku pola. Dobrze przerywał akcje rywali, zdecydowanie gorzej wychodziło mu rozgrywanie. Ale w tym nigdy nie był najlepszy. W pierwszej połowie fatalnie wykonał rzut wolny.

Maciej Iwański 2-

Mnóstwo strat i niedokładnych podań. Na początku drugiej połowy sfrustrowany kolejnym niedokładnym zagraniem powalił Rosicky'ego w środku boiska i dostał żółtą kartkę.

Ludovic Obraniak 2

Rzadko dochodził do piłki, bo jego koledzy grali długimi podaniami. Na początku drugiej połowy świetnie dośrodkował na głowę Jelenia.

Ireneusz Jeleń 2

Wyszedł w pierwszym składzie, bo trener nastawił zespół na grę z kontry i liczył na jego szybkość. Czesi ani myśleli zaatakować, więc napastnik Auxerre nie mógł wykorzystać największej zalety. Gra tyłem do bramki zupełnie mu nie wychodziła, nie potrafił rozegrać piłki ze skrzydłowymi. Po przerwie świetnie strzelał głową, ale Czech obronił.

Kamil Grosicki 1+

Podobnie jak Jeleń, przy takiej wyrwie w środku pola nie wiele mógł zrobić. Ale nie starał się tak jak partner z ataku.

O polskich chuliganach w Pradze czytaj tutaj »


Błoński: Piłki prosto kopnąć nie potrafią...