El. MŚ 2010. Stefan Majewski: Największe możliwości drzemią w psychice

- Człowiek wykorzystuje siedem procent swoich możliwości. Siedem procent! Braki można nadrobić motywacją. Słyszałem historię matki, która uratowała swoje dziecko podnosząc jedną ręką ponad 400 kg - powiedział ?Przeglądowi Sportowemu? trener Stefan Majewski. Reprezentacja Polski zagra w sobotę wieczorem mecz o wszystko z Czechami.
Zdaniem trenera reprezentacji Polski, jego drużyna ewentualne braki może nadrobić motywacją.

- Czy motywacją można nadrobić braki w formie? Tak. Poza tym, trzeba zastanowić się, co to jest brak formy. Braki kondycyjne? To można sprawdzić. Kontuzje? Można sprawdzić. A jeśli wszystko jest ok., to o co chodzi? O głowę. Największe możliwości drzemią w psychice. Człowiek wykorzystuje siedem procent swoich możliwości. Siedem procent! - tłumaczy Stefan Majewski.

Trener reprezentacji na potwierdzenie swojej teorii przedstawia anegdotę o wypadku samochodowym.

- Słyszałem pewną historię. Kiedyś, w zakładzie samochodowym doszło do wypadku. Na podnośniku stał samochód. Przyszło dziecko, przekręciło wajchę w dół i weszło pod auto. Przypadkiem zauważyła to matka, jedną ręką podniosła samochód, drugą wyjęła dziecko. Jak obliczono później, ta kobita jedną ręką podniosła ponad 400 kg - kończy Majewski.

Tajna broń Majewskiego: Nikogo się nie boję  »


Majewski: piłkarze mają wyjść i zagrać najlepsze spotkanie w życiu