Wojciech Grzyb: Próbujemy się odnaleźć w systemie trenera

Barwy olsztyńskiego AZS-u zamienił w tym sezonie na biało-czerwone, rzeszowskie pasy. O nowym klubie, chemii w zespole, celach w PlusLidze i Lidze Mistrzów, ale i złotym medalu Polski na Mistrzostwach Europy w rozmowie z Reprezentacja.net mówi Wojciech Grzyb.
Reprezentacja.net: Za nami już kilka oficjalnych spotkań Resovii. Jak czuje się Pan w nowych barwach?

Wojciech Grzyb: - W porządku. Może jeszcze trzeba się przyzwyczaić, kiedy spiker wyczytuje moje nazwisko w zespole Asseco Resovii (uśmiech). W moich uszach brzmi to może jeszcze troszeczkę nienaturalnie, ale myślę, że to jest kwestia przyzwyczajenia. Nie miałem natomiast żadnych problemów z aklimatyzacją, identyfikacją oraz samą grą.

Pierwsze wrażenia - Rzeszów, klub...?

- Miasto bardzo mi się podoba. Zarówno klub, jak i strona organizacyjna, kontakt na linii zawodnicy - władze klubowe - wszystko to układa się bardzo dobrze. Z tej strony jestem naprawdę bardzo zadowolony.

Co może Pan powiedzieć o Ljubo Travicy? Jaka to szkoła siatkówki?

- Ciężko mówić, czy to jest szkoła włoska, francuska, czy jakaś jeszcze inna. Każdy trener ma swój system pracy. I wszystko zależy od tego, czy uda mu się go "sprzedać" swoim zawodnikom, kwestia tego, czy uda się w nim odnaleźć, realizować wszystkie założenia i grać jak najlepiej. Wtedy, w teorii, powinno to wyglądać dobrze. Zrobimy też wszystko, by i w praktyce tak wyglądało.

Nowy jest nie tylko trener, ale i specjalista od przygotowania fizycznego.

- W Olsztynie nie mieliśmy takiej osoby w sztabie, ale nie jest to dla mnie jakaś nowość, bo występowałem w reprezentacji, gdzie cały czas współpracowaliśmy nie tylko z trenerem, ale i jego ludźmi od przygotowania fizycznego. Co prawda nie było obcokrajowca na tej pozycji, ale mieliśmy na miejscu osobę bardzo dobrze do swoich zadań w tym kierunku przygotowaną, o dużej wiedzy. Nie jest to dla mnie nic wyjątkowego, ale powoli staje się standardem także w klubach i należy się z tego tylko cieszyć.

Trener Travica przyzwyczaił nas do tego, że trzyma się "żelaznego" składu. Czy wiecie już, jaka będzie podstawowa szóstka Resovii w nowym sezonie?

- Nie bardzo czuję się osobą kompetentną do tego, by udzielać takich informacji. Na pewno mamy szeroki skład, trener ma szerokie pole możliwości.

Skład jest w dużej mierze zmieniony. Czy rozumiecie się już coraz lepiej na boisku?

- Przepracowaliśmy cały okres przygotowawczy w Szczyrku, mieliśmy kilka sparingów, wzięliśmy udział w turniejach. Docieramy się cały czas, próbując odnaleźć w systemie trenera. Szkoleniowiec daje nam cały czas wskazówki, co zrobić, by funkcjonowało to lepiej. Podobnie jest z naszym rozgrywającym, ciężko pracujemy, by wyglądało to tak, jakbyśmy sobie wszyscy życzyli, by nie było nieporozumień i wszystkie akcje wychodziły (uśmiech). Trzeba jednak pracować, żeby ta chemia się wytworzyła i żeby gra była skuteczna.

Więcej znajdziesz w - reprezentacja.net »