Nowa liga futbolu amerykańskiego w USA rozpoczyna swoje rozgrywki

W czwartek swoje rozgrywki rozpocznie United Football League, kolejna zawodowa liga futbolu amerykańskiego w USA. Czy czterozespołowa UFL będzie w stanie w przyszłości rzucić wyzwanie i stać się konkurencją dla starszej o 90 lat NFL - najpotężniejszej sportowej organizacji świata?
Startuje najbogatsza liga świata »

Prace nad startem nowej ligi prowadzone są od dwóch lat. Początkowo miała ona oficjalnie zainaugurować swoje rozgrywki jesienią zeszłego roku z ośmioma zespołami rywalizującymi o mistrzostwo. Siedziby dla nowych drużyn wybierane były spośród 21 lokalizacji, w większości nieskolonizowanych jeszcze przez NFL. Brano pod uwagę także miasta spoza USA, ale niedalekie (meksykańskie Monterrey i Mexico City), a także takie, do których słowo ''niedaleko'' w ogóle się nie odnosi (Londyn). Ostatecznie po rocznym poślizgu w nowej lidze zmierzą się cztery ekipy - California Redwoods, Florida Tuskers, Las Vegas Locomotives i New York Sentinels.

Każdy z zespołów zagra w pierwszym sezonie po sześć spotkań - trzy u na wyjeździe, dwa u siebie i jeden w lokalizacji uznawanej za ''drugi dom'', przez co komisarz ligi Michael Huyghue ma nadzieję na dyskretne rozszerzenie wpływów UFL na kolejne miasta. W składach wszystkich czterech drużyn pojawią się zawodnicy znani wcześniej z występów w NFL. Bądź też niekoniecznie z występów, ale z samego znajdowania się w składach drużyn większej i starszej ligi. Każdy team na pensje dla nich przeznaczy od 12 do 20 milionów dolarów rocznie, kolejne trzy miliony może wydać na zarobki członków sztabu szkoleniowego. W 2010 do ligi dołączyć mają kolejne lokalizacje ze swoimi ekipami - najbardziej prawdopodobne są Hartford i Los Angeles (największe amerykańskie miast bez drużyny NFL), wciąż rozpatruje się także kandydaturę Londynu oraz kilku niemieckich miast. Mecze UFL transmitowane będą przez sportową kablówkę Versus oraz kanał HDNet należący do Marka Cubana, właściciela Dallas Mavericks.

Jak na razie na plany rozwojowe nowej ligi Roger Goodell, komisarz NFL, musi patrzeć z lekkim pobłażaniem. Potencjalna rywalizacja pomiędzy obiema organizacjami to nawet nie starcie Dawida z Goliatem. Prowadzone przez Goodella rozgrywki to największy sportowy cyrk na planecie Ziemia ze średnią widownią na meczu przekraczającą 68 tysięcy widzów, prawami telewizyjnymi wartymi blisko 20 miliardów dolarów za pięć lat i sześcioma drużynami w pierwszej dziesiątce najwięcej wartych sportowych marek globu. Każda z nich wyceniana jest na kwotę, która bez problemu osiąga dziewięć zer.