Sport.pl

Antoni Piechniczek: Polak, może Lenczyk. Porozmawiamy z nim

Kandydatura Capello nam nie grozi. Dlatego moje credo jest, jakie jest. Jako polski trener, który ma coś do powiedzenia, chcę, by selekcjonerem reprezentacji został Polak - mówi wiceprezes PZPN Antoni Piechniczek i do listy rodzimych kandydatów dopisuje Oresta Lenczyka
Michał Szadkowski: Czy podczas rozmów z kandydatami na selekcjonera reprezentacji wysłuchacie tylko Polaków?

- Największe sukcesy polska piłka odnosiła, gdy reprezentację prowadzili nasi szkoleniowcy. Mogę to udowodnić.

Czyli z trenerami z zagranicy nie ma sensu się spotykać?

- Miałoby to sens tylko wtedy, jeśli pojawiłaby się kandydatura niepozostawiająca dyskusji. Ale Guus Hiddink czy Fabio Capello nam nie grozi. Jeśli więc mamy do wyboru średniaków lub takich, którym zależy na spokojnej pracy do Euro 2012, siłą rzeczy trzeba postawić na naszych trenerów.

W jakim stopniu los tymczasowego selekcjonera Stefana Majewskiego zależy od wyników meczów z Czechami i Słowacją?

- Wyniki będą bardzo istotnym, ale niejedynym elementem, jaki ocenimy. Mecze można przegrać i wygrać. Nam chodzi o efekty, ale także o styl. Sprawdzimy, jak układa się współpraca Majewskiego z drużyną i jaki jest odbiór opinii publicznej.

Franciszek Smuda, Paweł Janas, Henryk Kasperczak i Majewski. To lista prezesa Laty. Dodałby pan kogoś?

- Trzeba uwzględnić Oresta Lenczyka. Ale to jak ze spotkaniem z dziewczyną. Ktoś może mieć ochotę porozmawiać, a ktoś nie.

Cały wywiad z Antonim Piechniczkiem we wtorkowej "Gazecie Wyborczej" i na Sport.pl

Majewski: Zawsze można się przypieprzyć czytaj tutaj »