Ireneusz Jeleń: Mogłem skończyć jak Wasilewski

PRZEGLĄD PRASY.- Wstydzę się, że dostałem pierwszą czerwoną kartkę w karierze, ale ten Jemmali tak mnie skosił...jak jeszcze nikt. Mało brakowało, a by mnie załatwił jak Witsel Marcina Wasilewskiego - mówi ?Faktowi? napastnik Auxerre Ireneusz Jeleń, który w ostatnim ligowym meczu został usunięty z boiska.
Zobacz jak Jeleń dostał czerwoną kartkę - Z czuba.tv »

Napastnik Auxerre dostał pierwszą we Francji czerwoną kartkę. Polak chciał uderzyć brutalnie faulującego go wcześniej obrońcę Grenoble, Davida Jemmaliego. W odpowiedzi omal nie dostał pięścią w głowę. Debiutujący w Ligue 1 sędzia Christian Guillard ukarał obu piłkarzy. Pokazał czerwone kartki.

- Dostałem przez niego [Jemalliego - przyp. red] pierwszą czerwoną kartkę w karierze. Wstydzę się tego, ale ten Jammali tak mnie skosił,...jak jeszcze nikt. Mało brakowało, a by mnie załatwił jak Witsel Marcina Wasilewskiego. Miałem prawo stracić panowanie nad sobą - powiedział Ireneusz Jeleń.

W obronę wzięli piłkarza dziennikarze. "Cena strachu" - nosi tytuł komentarza w dzienniku "L'Equipe". "Jak można wymierzyć taką samą karę za dwa zupełnie odmienne czyny? Nieobecny na boisku przez trzy miesiące z powodu kontuzji Jeleń został wyrzucony za popchnięcie rywala. Wyraził swoją wściekłość. Kilka sekund wcześniej Jemmali brutalnie sfaulował napastnika, który bał się ponownie wrócić do szpitala. Czy strach zasługuje na tak ciężką sankcję?" - pisał Jean-Philippe Cointot.

Komisja dyscyplinarna francuskiej ligi zdyskwalifikowała Polaka na jeden mecz.

Więcej o czerwonej kartce dla Ireneusza Jelenia czytaj tutaj »